Technik weterynarii – kilka słów o jego pracy.

Technik weterynarii - często spotykamy się z tym określeniem w Gabinecie Weterynaryjnym Na pytanie kim jest taka osoba, czym się zajmuje i jakie są jej zadania odpowie Kinga Antczak z Przychodni Weterynaryjnej „Podaj Łapę“ w Zabierzowie.
AUTOR: Kinga Piłat

Dlaczego wybrała Pani właśnie ten zawód?

Od zawsze chciałam pracować ze zwierzętami i równocześnie im pomagać. Praca na stanowisku technika pozwala mi połączyć to ze sobą, a jednocześnie cały czas mogę poszerzać swoją wiedzę na temat behawioryzmu czy leczenia zwierząt.

Czy ten zawód jest według Pani potrzebny? Czy ciężko jest znaleźć zatrudnienie?

Uważam, że jest potrzebny. Czasem diagnostyka zwierzaka jest dużym wyzwaniem, a pomoc technika bardzo ułatwia pracę lekarzowi. Właściciele również nie zawsze mogą opanować zwierzaka – z powodu behawioralnych problemów pupila lub z powodu własnych np. zdrowotnych problemów. Niestety znaleźć pracę w tym zawodzie jest dość trudno. W większych miastach, gdzie funkcjonują duże kliniki można spotkać się z tym stanowiskiem pracy, jednak w małych gabinetach to raczej rzadkość. Ja sama szukałam pracy w zawodzie blisko dwa lata.

Co trzeba zrobić, aby uzyskać tytuł technika weterynarii?

Aby uzyskać tytuł technika weterynarii należy ukończyć szkołę (zawodową lub zaoczną) oraz zdać zawodowe egzaminy państwowe.

Jaki jest zakres obowiązków technika w gabinecie? Jakie Ty masz obowiązki w miejscu zatrudnienia?

Zakres pracy technika zależy trochę od konkretnego miejsca zatrudnienia, nie zawsze jest to gabinet weterynaryjny. W samej lecznicy praca również może mieć różny charakter – od pracy na recepcji, po pomoc lekarzom przy wizytach, czy przygotowaniu zwierząt do zabiegów. Zawód ten niesie także możliwość pracy na fermach. Wtedy praca wygląda już zupełnie inaczej. Do moich obowiązków należy zarówno rejestracja wizyt, jak i pomoc przy wizytach czy operacjach.

Czy są jakieś śmieszne sytuacje w Pani pracy?

Dla mnie (może nie tyle śmiechu, co radości) niosą co roku w okresie Świąt Bożego Narodzenia zwierzaki pewnych klientek. Co roku odwiedza nas kociak, który został Św. Mikołajem czy też pieski – aniołki lub renifery. Same właścicielki są bardzo wesołe, a coroczne życzenia od nich i ich pupili wywołują u wszystkich szerokie uśmiechy.

A jakie są minusy w Twojej pracy?

Sądzę, że największym minusem jest spotykanie się z właścicielami, którzy zaniedbują swoje zwierzaki lub lekceważą ich objawy chorobowe. Obojętność, to chyba najgorsze z czym można mieć do czynienia w tej pracy. Patrzenie na samo cierpienie zwierząt również jest bolesną częścią tej pracy, ale świadomość niesienia pomocy podnosi na duchu.

Czego nauczyła się Pani pracując bezpośrednio w przychodni?

Wydaje mi się, że nie wystarczyłoby stron na opisanie wszystkiego. Wiedza wyniesiona ze szkoły to zaledwie procent informacji potrzebnych do pracy w gabinecie. Największe wyzwanie to jednak praktyka. Opanowanie technik trzymania zwierząt, proces przygotowania ich do zabiegu czy podanie wyznaczonych leków to na początku pracy naprawdę duże wyzwania.

Czy są jakieś umiejętności interpersonalne, których nie da się nauczyć, ale są potrzebne do wykonywania tego zawodu?

Praca w gabinecie to w dużym stopniu praca z ludźmi, więc umiejętność nawiązywania kontaktu jest konieczna. Z pewnością należy również posiadać umiejętność uważnego słuchania czy odpowiedniego przemawiania. Wiele osób przy pierwszym kontakcie po wejściu do przychodni liczy na uzyskanie konkretnych odpowiedzi na swoje pytania. W samej pracy konieczna jest również umiejętność pracy zespołowej – współpraca i zaufanie między lekarzami i innymi technikami to podstawa.

Czy lubi Pani swoją pracę? Co jest w niej najważniejsze?

Oczywiście! Przede wszystkim praca ze zwierzętami daje mi ogromną radość. Świadomość niesienia pomocy każdego dnia jest bardzo motywująca. Dodatkowo udało mi się znaleźć pracę w rewelacyjnym miejscu, gdzie panuje miła atmosfera, ale przede wszystkim każdemu zależy na dobru zwierząt.

Wybane dla Ciebie

Jaka jest wasza misja? – wywiad z wolontariuszką Stowarzyszenia Psi Głos

Stowarzyszenie Psi Głos powstało, aby pomagać porzuconym i najbardziej potrzebującym zwierzętom z terenu gminy Kruszwica. Większość wolnego czasu poświęcamy naszym podopiecznym. Robimy wszystko, by czuły się bezpieczne. Pokazujemy im, że mogą jeszcze spotkać w swoim życiu kochającego człowieka. Wkładamy w to ogrom pracy i serca. Do tej pory znalazłyśmy domy dla ponad 300 porzuconych i niechcianych psów, jesteśmy też kocim głosem i walczymy z bezdomnością wśród kotów. Obecnie mamy 30 podopiecznych, 18 psów i 12 kotów- część jest w domach tymczasowych, część na przytulisku, a jeden pies w hotelu z behawiorystą.

czytaj

Od dokarmiania po Fundacje – moja droga pomocy zwierzętom

Fundacja Pets World mimo krótkiego czasu działania, może pochwalić się sukcesami. O inicjatywie jej założenia, planach i aspiracjach opowie Sara Przytulska, redaktor naczelna i prezes Fundacji Pets World.

czytaj

Słów kilka o pracy z fokami

Praca z fokami jest bardzo interesująca, momentami wymagająca ale daje dużo satysfakcji. O wolontariacie dla naszej Redakcji Pets World opowie Karolina Pryłowska.

czytaj

Marylin – towarzyszka życia Joanny Opozdy

Joanna Opozda – polska aktorka filmowa i telewizyjna. Poza aktorstwem zajmuje się modelingiem, jej zdjęcia publikowane były m.in. we włoskim wydaniu magazynu „Vogue”. Kocha zwierzęta, dlatego chętnie uczestniczy w wielu akcjach charytatywnych mających na celu poprawę jakości życia zwierząt.

czytaj

  • ZDROWY PUPIL

  • Zobacz bezpłatne poradniki dotyczące pielęgnacji i żywienia małych zwierząt domowych. Więcej materiałów w dziale Pobierz