7 mitów dotyczących węży

Mimo, że terrarystyka w Polsce z roku na rok się rozwija, to nadal wiele osób patrzy na hodowców zwierząt egzotycznych, jak na dziwaków. Ptaszniki, jaszczurki czy węże, są zwierzętami, które budzą strach a czasami wręcz obrzydzenie. Czym to jest spowodowane? Głównie mitami powtarzanymi najczęściej przez osoby, które owe zwierzęta widziały co najwyżej w telewizji albo w ogrodzie zoologicznym. W owym artykule, postaram się opisać 7 najbardziej popularnych mitów dotyczących węży.
AUTOR: Krzysztof Maraś

Czas czytania: 5 min

1. Węże w hodowlach są jadowite

Hodowla jadowitych węży jest w Polsce zabroniona (z małymi wyjątkami ale o tym zaraz) i niezbyt popularna. 99% osobników spotykanych w hodowlach, stanowią te nie jadowite – rożne gatunki dusicieli i węży właściwych. Spośród wszystkich gatunków jadowitych, w Polsce możliwa jest hodowla tylko niektórych (np. tych z rodzaju Trimeresurus czy Atheris). Wiąże się toz uzyskaniem niezbędnego zezwolenia, które wydawane jest po spełnieniu wielu rygorystycznych wymogów.

2. Wąż jest obślizgły

Chyba najczęściej spotykany mit. Węże, w przeciwieństwie do np. płazów nie pozostawiają żadnego śluzu, ani nie są wilgotne w dotyku. Mimo, to większość osób, które nie dotykało nigdy węża, jest zdzwionych tym, że jego ciało jest suche. W ciągu całej mojej trwającej po dziś dzień, przygody z hodowlą węży, 99% osób które odważyło się dotknąć, któregoś z moich węży dochodziło do tych samych wniosków – „ale on fajny w dotyku”.

3. Wąż jest agresywny

To czy wąż jest agresywny czy nie, zależy od wielu czynników. Od gatunku, temperamentu, stopnia oswojenia, momentu i sposobu w jaki go wyjmujemy itp. Większość popularnych w hodowlach gatunków, nie wykazuje zbytnio zachowań agresywnych (pomijając sytuacje w których wąż zostanie do tego sprowokowany) i szczerze mówiąc chomiki czy króliki są zwierzętami, które gryzą nieporównywalnie częściej niż węże.

4. Dusiciel – jest niebezpieczny bo może udusić

Większość popularnych gatunków dostępnych w hodowlach to węże z rodziny dusicielowatych lub węże właściwe (które również zabijają swoje ofiary poprzez duszenie). Mimo, że brzmi to strasznie to w rzeczywistości takie nie jest. Węże które mają w zwyczaju duszenie swoich ofiar, robią to głównie wtedy gdy polują i chcą zjeść daną ofiarę. Żeby wąż chciał użyć swojej całej siły i próbować nas udusić, musielibyśmy zrobić mu krzywdę (np. założyć go na szyję i przypadkowo przytrzasnąć mu ogon drzwiami). Inaczej się ma sytuacja przy dużych dusicielach. Mimo, że nie zdarza się, aby próbowały one udusić swojego właściciela, to przyjęło się że dla bezpieczeństwa, przy osobnikach powyżej 3m, przy obsłudze takiego węża, na każdy 1m powinna przypadać 1 osoba.


5. Wąż który mierzył swoją właścicielkę sprawdzając czy jest ją w stanie zjeść

Chybanajstarszy z mitów, który stał się swego rodzaju miejską legendą. Opisałem, go w całości w 11 numerze kwartalnika PetsWorld, tak więc tutaj tylko po krótce, przedstawię czego on dotyczy. Pod koniec lat 90 lub na początku XXI wieku (dokładna data nie jest znana), zaczęła na forach internetowych krążyć legenda o kobiecie, która hodowała węża, który rzekomo luzem pełzał po mieszkaniu, sypiał obok niej w łóżku a z czasem przestał jeść. Zaniepokojona opiekunka owego pupila udała się do weterynarza, którzy stwierdził, że wąż rozciągając się wzdłuż jej ciała, sprawdzał czy jest ją w stanie zjeść.

6. Węże są trudne w hodowli

Nadal panuje przekonanie, że wąż jest zwierzęciem, którego hodowla stwarza wiele problemów. Nic bardziej mylnego. Jeśli od początku podejdziemy do tematu w sposób odpowiedzialny (zadbamy o kupno odpowiedniego terrarium/zbiornika, ogrzewania, wyłącznika czasowego/termostatu i innych rzeczy potrzebnych do utrzymania odpowiednich warunków). To ilość czasu, który musimy poświęcić na opiekę nad wężem, jest nieporównywalnie mniejsza niż w przypadku chociażby hodowli rybek akwariowych czy chomika. Węże są mało wymagającymi zwierzętami, które jedzą rzadko (w porównaniu do innych zwierząt) i tak samo rzadko się wypróżniają. Tak naprawdę, nie ma lepszego zwierzęcia (oprócz ptaszników) dla osób, które posiadają mało wolnego czasu, który mogli by przeznaczyć dla zwierzaka.

7. Karmiony żywą karmą

Hodowla węży, kojarzy się z pokarmem jaki otrzymują, mianowicie gryzoniami (głównie). Wyobrażenie na ten temat, zawiera jednak nieścisłości. Większość osób nie mających na co dzień styczności z wężami, jest pewna, że karmi się je żywymi gryzoniami. Nie licząc pewnych specyficznych okoliczności (np. rozkarmianie młodych węży), większość osobników, karmiona jest pokarmem martwym. Często spotkałem się z opinią, że trzeba podawać żywy pokarm, gdyż jest to zgodne z naturą itp. Nic bardziej mylnego. W środowisku naturalnym, węże często odżywiają się pokarmem martwym, który znajdą na swojej drodze. W domowych hodowlach, podawanie żywych gryzoni jest niehumanitarne z 2 głównych powodów. Pierwszym z nich, jest powolna śmierć w męczarniach, gryzonia duszonego w splotach węża. Drugim jest ryzyko pogryzienia, okaleczenia lub nawet zabicia, węża przez żywego gryzonia, który został mu podany. W większości sklepów zoologicznych, można zakupić mrożone gryzonie i na takich powinniśmy bazować (podawać je po uprzednim rozmrożeniu).

Wybrane dla Ciebie

Króliki a upały – jak chronić pupila latem?

Lato to trudny okres nie tylko dla ludzi, ale również dla zwierząt. Wysokie temperatury są szczególnie niebezpieczne dla królików, które bardzo źle znoszą upały. Wielu opiekunów nie zdaje sobie sprawy, że przegrzanie organizmu u królika może pojawić się szybko i stanowić realne zagrożenie życia. W naturze króliki chronią się przed gorącem
w chłodnych norach pod ziemią. W mieszkaniu czy na balkonie nie mają takiej możliwości, dlatego odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo spoczywa na człowieku.
Warto pamiętać, że królik nie chłodzi organizmu tak skutecznie jak pies. Nie dyszy intensywnie, nie poci się przez skórę i dużo gorzej radzi sobie z oddawaniem nadmiaru ciepła. Szczególnie niebezpieczne są temperatury powyżej 25 stopni Celsjusza, a przy 30 stopniach ryzyko udaru cieplnego znacząco wzrasta.

czytaj

Czy królik może być sam w domu podczas urlopu? Opieka podczas wyjazdów.

Wielu opiekunów królików zadaje sobie to samo pytanie przed wyjazdem na urlop, weekend czy święta: „Czy mogę zostawić królika samego w domu?”. Odpowiedź jest prosta — królik nie powinien zostawać bez opieki na dłużej. To zwierzę delikatne, wrażliwe i wymagające codziennej kontroli. Nawet jeśli ma zapas jedzenia i wody, kilka dni samotności może skończyć się bardzo źle.
W przeciwieństwie do popularnych mitów królik nie jest „bezobsługowym” zwierzęciem zamkniętym w klatce. Potrzebuje regularnego kontaktu, obserwacji i szybkiej reakcji człowieka w razie problemów zdrowotnych. A u królików problemy potrafią rozwijać się błyskawicznie.

czytaj

7 rzeczy, których nie wiedziałeś o jeżach pigmejskich

Czy wiesz, że Afrykański jeż pigmejski, którego możemy spotkać w naszych domach jest krzyżówką dwóch różnych gatunków?
Osobniki, określane tym mianem w domowych hodowlach, powstały z połączenia afrojeża algierskiego (Atelerix algirus) i afrojeża białobrzuchego (Atelerix albiventris). Dzięki skrzyżowaniu tych dwóch różnych gatunków, uzyskano kilkadziesiąt różnych form barwnych. Niektóre z nich to: salt & peper, dark grey, grey, chocolate, cinnamon, champagne, platinum, silver charcoal white, brown white, black – eyed cinnicot white czy albino. Im bardziej wymyślna i rzadka odmiana tym cena za konkretnego osobnika jest wyższa. Standardowo zaczyna się ona od 400, 500zł.

czytaj

Sygnały stresu – co komunikuje nam nasz pies

Zauważasz u swojego czworonoga pewne zachowania. Pies ziewa, a ty myślisz, że jest zmęczony? A może słodko oblizuje swój nos, a Ty nie widzisz w tym nic złego? Po czym więc poznać, że nasz pies czuje się niekomfortowo? Skąd wiemy, że się boi?

czytaj

  • ZDROWY PUPIL

  • Zobacz bezpłatne poradniki dotyczące pielęgnacji i żywienia małych zwierząt domowych. Więcej materiałów w dziale Pobierz