Kot wychodzący – czy to bezpieczne?

Odpowiadając krótko na tytuł artykułu - nie, nie jest to bezpieczne rozwiązanie. Puszczanie kotów samopas bez jakiekolwiek kontroli może zakończyć się tragicznie.
AUTOR: Beata Różańska

Czas czytania: 4 min

Niebezpieczeństwa, które czyhają na naszych pupili są praktycznie wszędzie. Nie można tu mówić o najbezpieczniejszym rozwiązaniu tej sytuacji. Każda niekontrolowana wizyta naszego pupila na świeżym powietrzu niesie za sobą duże ryzyko.

Jak to było?

Świadomość opiekunów wzrasta. Jeszcze kilka lat temu wypuszczanie kotów wolno było bardziej popularne, niż teraz. Aktualnie, właściciele czworonożnych pupili zdają sobie sprawę z niebezpieczeństw jakie czyhają na wychodzące koty. Niestety ta praktyka jest ciągle popularna na wsiach.

Co ciekawe rok temu w Niemczech, w Walldorf wprowadzono zakaz wypuszczania kotów z domów w sezonie wakacyjnym. Nieustosunkowanie się do tego groziło bardzo wysokim mandatem. Przyczyną tego nie był jednak strach przed niebezpieczeństwem ale lęgi ptaków – dzierlatki zwyczajnej z rodziny skowronków. Mimo to wielu właścicieli kotów z innych rejonów Europy poprało ten projekt i na forach pojawiły się głosy, aby mandaty były respektowane ciągle. Póki co prawo nie zabrania wypuszczania kotów. Jednak coraz głośniejsze kampanie edukacyjne w tym temacie przynoszą pozytywne skutki.


Co grozi kotom puszczanym wolno?

Wychodzące koty mogą zostać przywłaszczone przez inną osobę. Przyjacielski dla ludzi kot, swobodnie przemierzający ulice może zostać zabrany do innego domu. W dobie internetu, w social mediach pełno jest ogłoszeń typu: znalazłem kota, lub szukam swojego kota. Jednak nie każdy może takie ogłoszenie zamieścić.

Ktoś kto znalazł pupila uzna go za „bezdomniaka” i chcąc pomóc weźmie go do siebie. Szczególnie narażone są koty rasowe. Jak wiadomo, ceny kotów w hodowlach osiągają nawet kilka tysięcy złotych, więc nasz ukochany pupil może się dla kogoś okazać dobrą okazją do zaoszczędzenia pieniędzy. Kolejnym zagrożeniem jest to, że wychodzący kot, spłoszony przez inne zwierzę, może uciec i nie trafić do swojego domu.

W stresie może też wejść na wysokie drzewo i utknąć tam bez możliwości zejścia lub schować się w piwnicy lub garażu. Niestety uwolnienie takiego pupila może przyjść za późno. Innym zagrożeniem są dzikie zwierzęta. Kot może zostać zaatakowany, nie tylko przez psa, ale także lisa i zostać dotkliwie pogryziony, a nawet obrażenia w wyniku bójki mogą doprowadzić do jego śmierci.

Największe niebezpieczeństwo niosą za sobą jednak samochody. Potrącenia są bardzo częste, a nawet minimalna prędkość może doprowadzić do śmierci pupila. Niestety kot nie nauczy się zwracać uwagi na samochody. Spłoszony, przestraszony lub po prostu polujący na inne zwierzę może wbiec wprost pod koła.

Co jeszcze grozi naszym pupilom? Zatrucie! Wychodzący kot może zjeść trutkę na szczury, lub bardziej prawdopodobne mysz, która wcześniej ją zażyła. Ponadto coraz częściej słyszy się o porozrzucanym jedzeniu zawierającym gwoździe i inne niebezpieczne elementy, które mają za zadanie uśmiercić zwierzaki.

Jest również wiele roślin, które mogą powodować ciężkie zatrucie. Wychodzącym pupilom może zaszkodzić również człowiek. Wiele słyszy się o okrucieństwie ludzi do zwierząt. Takie przypadki są bardzo częste.


Wpływ na ekosystem

Jeśli powyższe argumenty nie są przekonujące, to może kogoś od puszczania kotów wolno powstrzyma fakt, że te słodkie leniuchy znacząco przyczyniają się do wyginięcia wielu gatunków ptaków i małych ssaków.

Naukowcy z North Carolina State University (USA) stwierdzili, że swobodnie wychodzące koty zabijały średnio od 14,2 do 38,9 ofiar na 1 hektar powierzchni rocznie. Kiedy spojrzymy na ten aspekt globalnie, to robi się naprawdę duży problem dla ekosystemu.


Podsumowując

Wypuszczanie kotów wolno niesienie za sobą wiele zagrożeń. Koty wychodzące żyją stanowczo krócej, niż domowe pupile. Częściej trafiają do gabinetów weterynaryjnych z urazami czy pogryzieniami. Warto pamiętać, że wiele fundacji i schronisk przy oddawaniu zwierzęcia do nowego domu wymaga podpisania umowy adopcyjnej, której warunki stanowczo zakazują wypuszczania kota na zewnątrz.

Należy pamiętać, że taki kot nie jest nieszczęśliwy. Zapewnienie mu w domu dobrych warunków sprawi, że nasz czworonożny przyjaciel będzie cieszył się długim życiem w zdrowiu i szczęściu. Z kotem można także bezpiecznie wychodzić, np. na smyczy, lub podróżować w specjalnym plecaku czy transporterze.

Są także koszyki na rower, a nawet przyczepki. W poprzednim numerze pisaliśmy także o wolierach oraz o poprawnym zabezpieczeniu balkonu, a to pozwoli naszemu kotu na korzystanie ze świeżego powietrza w odpowiedzialny sposób.

Wybrane dla Ciebie

Psy ratownicze

Psy już od tysięcy lat są wiernymi towarzyszami życia człowieka. Służą nam wiernie, pilnują naszych domów i są wspaniałymi przyjaciółmi całej rodziny. Istnieje jednak wyjątkowa grupa tych zwierząt, która każdego dnia wykonuje niezwykle trudną pracę. Są to psy ratownicze, czyli prawdziwi czworonożni bohaterowie.

czytaj

Króliki a upały – jak chronić pupila latem?

Lato to trudny okres nie tylko dla ludzi, ale również dla zwierząt. Wysokie temperatury są szczególnie niebezpieczne dla królików, które bardzo źle znoszą upały. Wielu opiekunów nie zdaje sobie sprawy, że przegrzanie organizmu u królika może pojawić się szybko i stanowić realne zagrożenie życia. W naturze króliki chronią się przed gorącem
w chłodnych norach pod ziemią. W mieszkaniu czy na balkonie nie mają takiej możliwości, dlatego odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo spoczywa na człowieku.
Warto pamiętać, że królik nie chłodzi organizmu tak skutecznie jak pies. Nie dyszy intensywnie, nie poci się przez skórę i dużo gorzej radzi sobie z oddawaniem nadmiaru ciepła. Szczególnie niebezpieczne są temperatury powyżej 25 stopni Celsjusza, a przy 30 stopniach ryzyko udaru cieplnego znacząco wzrasta.

czytaj

Czy królik może być sam w domu podczas urlopu? Opieka podczas wyjazdów.

Wielu opiekunów królików zadaje sobie to samo pytanie przed wyjazdem na urlop, weekend czy święta: „Czy mogę zostawić królika samego w domu?”. Odpowiedź jest prosta — królik nie powinien zostawać bez opieki na dłużej. To zwierzę delikatne, wrażliwe i wymagające codziennej kontroli. Nawet jeśli ma zapas jedzenia i wody, kilka dni samotności może skończyć się bardzo źle.
W przeciwieństwie do popularnych mitów królik nie jest „bezobsługowym” zwierzęciem zamkniętym w klatce. Potrzebuje regularnego kontaktu, obserwacji i szybkiej reakcji człowieka w razie problemów zdrowotnych. A u królików problemy potrafią rozwijać się błyskawicznie.

czytaj

7 rzeczy, których nie wiedziałeś o jeżach pigmejskich

Czy wiesz, że Afrykański jeż pigmejski, którego możemy spotkać w naszych domach jest krzyżówką dwóch różnych gatunków?
Osobniki, określane tym mianem w domowych hodowlach, powstały z połączenia afrojeża algierskiego (Atelerix algirus) i afrojeża białobrzuchego (Atelerix albiventris). Dzięki skrzyżowaniu tych dwóch różnych gatunków, uzyskano kilkadziesiąt różnych form barwnych. Niektóre z nich to: salt & peper, dark grey, grey, chocolate, cinnamon, champagne, platinum, silver charcoal white, brown white, black – eyed cinnicot white czy albino. Im bardziej wymyślna i rzadka odmiana tym cena za konkretnego osobnika jest wyższa. Standardowo zaczyna się ona od 400, 500zł.

czytaj

  • ZDROWY PUPIL

  • Zobacz bezpłatne poradniki dotyczące pielęgnacji i żywienia małych zwierząt domowych. Więcej materiałów w dziale Pobierz