Mity na temat kociego życia
Czas czytania: 3 min
9 żyć
Ten mit wywodzi się prawdopodobnie ze starożytnego Egiptu, gdzie te piękne stworzenia były uważane wręcz za bóstwa, a skoro już przy tym temacie jesteśmy, jeden z tamtejszych cenionych bogów – Atum Ra – był przedstawiony pod postacią kota, którego symbolem była liczba 9. Stąd zapewne wzięło się nawiązanie do “9” żyć.
Spadanie na cztery łapy
Chcielibyśmy, żeby koty rzeczywiście zawsze upadały szczęśliwie… ale niestety tak nie jest. Mit o “spadaniu na cztery łapy” powstał prawdopodobnie przez to, jak skonstruowana jest budowa ciała tych zwierzaków – nie da się zaprzeczyć, że jest ona bardzo elastyczna, co sprawia, że rzeczywiście udaje im się uniknąć wielu urazów, ale nie daje to gwarancji, że każdy upadek szczęśliwie się skończy. Koty nie zawsze spadają na cztery łapy – zwłaszcza jeśli wypuszczamy je na nieogrodzone siatką balkony, bądź nie zabezpieczamy okien, przez co mogą się w nich zaklinować lub wypaść.
Czarny kot przekraczający jezdnię przynosi pecha
Koty o czarnym umaszczeniu w czasach średniowiecznych przeszły prawdziwe piekło. Wierzono tak bardzo w to, że przynoszą one pecha, że poskutkowało to ich paleniem, wieszaniem, topieniem, obdzieraniem ze skóry, czy nawet… murowaniem w ścianach. Mówi się, że tego typu praktyki przyczyniły się do wybuchu epidemii dżumy, którą rozniosły szczury – wcześniej polowały na nie koty, których w tamtych czasach ze względu na liczne mordy, była garstka.

Oczywiście czarny kot nie przynosi pecha! A co więcej – w niektórych miejscach na świecie był on paradoksalnie uznawany za… przynoszący szczęście! W zabobony nigdy nie warto wierzyć – zwłaszcza w tak absurdalne.
Kot może pić mleko
Głównie bajki i ogólnie rzecz biorąc telewizja, wypromowały to, że kot może pić mleko. Otóż absolutnie nie! W krowim mleku znajduje się laktoza, zupełnie inna niż w pokarmie, którą otrzymują kociaki od swojej mamy, gdy są małe i tej konkretnej, krowiej laktozy, zwierzę po prostu nie toleruje, tak samo jak wielu ludzi. Pamiętajcie, że świadomie dając zwierzakowi ten pokarm, narażacie go na bóle brzucha, problemy skórne, wymioty, czy też inne objawy. Nawodnienie w tym przypadku powinno opierać się po prostu na wodzie. Istnieją także specjalne “kocie mleczka”, które można całkowicie bezpiecznie podawać czworonogom.
Słysząc koci mit, pamiętajcie, że koniec końców – to tylko mit, do którego warto podejść na chłodno. Każdy futrzak to pełne miłości stworzenie i nie warto przywiązywać swojej uwagi do zabobonów, a jeśli ktoś w nie wierzy – powiedzcie tej osobie, jaka kryje się za nimi prawda. Wspólnie możemy uświadamiać, wykorzystajmy to!

Wybrane dla Ciebie
Jaki żwirek dla kota wybrać?
Zostałeś szczęśliwym opiekunem kota i stoisz przed wyborem odpowiedniego żwirku? Podpowiemy czym się różnią, jakie są zalety i wady poszczególnych z nich. W końcu żwirek to podstawa wyposażenia domu kociarza.
czytajHigiena jamy ustnej u pupili
Koty mają 26 zębów mlecznych które pomiędzy czwartym a szóstym miesiącem życia wymieniają na 30 zębów stałych. W przypadku psów 28 zębów mlecznych zostaje wymienionych na 42 żeby stałe pomiędzy trzecim a dziewiątym miesiącem życia.
czytajJak przygotować kota na pojawienie się dziecka w domu?
Kot i mające się niebawem pojawić na świcie niemowlę dla wielu osób, które są już kocimi rodzicami i oczekuję na ludzkiego potomka to temat, który budzi pewien niepokój. Czy kot zaakceptuje dziecko? Czy nie zrobi mu krzywdy? Pojawienie się w domu dziecka to ogromne zmiany dla wszystkich domowników, także kotów. Nie zapominajmy o nich i przygotujmy je na pojawienie się nowego członka rodziny. Ważne, aby przygotowania rozpocząć odpowiednio wcześniej.
czytajMetody pracy z psami bojącymi się dźwięków.
Strach przed dźwiękami jest jednym z najczęściej występujących problemów behawioralnych u psów. Może doprowadzić do znaczącego obniżenia jakość życia zarówno zwierzęcia, jak i jego opiekuna. Burze, fajerwerki, petardy, wystrzały, syreny, odgłosy remontów czy nawet codzienne dźwięki domowe, takie jak odkurzacz lub blender, mogą wywoływać silną reakcję lękową. Jeszcze do niedawna prym wiodło przekonanie, że najlepszym sposobem na rozwiązanie problemu jest przyzwyczajenie psa poprzez wielokrotne wystawianie go na działanie bodźca. Obecnie wiemy, że takie postępowanie często przynosi odwrotny efekt, prowadząc do nasilenia lęku oraz utrwalania negatywnych skojarzeń. Współczesna medycyna behawioralna i zoopsychologia opierają się na znacznie bardziej kompleksowym podejściu, którego celem jest nie tylko zmiana zachowania psa, ale przede wszystkim zmiana emocji, jakie towarzyszą konkretnemu bodźcowi.
czytaj






