Najbardziej znane psy, w historii ludzkości. cz2.
Czas czytania: 5 min
Fido, gdyż tak nazywa się nasz kolejny bohater, jest najbardziej znanym psem we Włoszech. W listopadzie 1941 roku, robotnik zajmujący się budową pieców ceglanych, Carlo Soriani znalazł w drodze z pracy do domu, rannego psa. Zabrał go do domu i wspólnie z żoną postanowili się nim zaopiekować. Nazwali go Fido (z łaciny fidus – wierny). Gdy pies wyzdrowiał, zaczął regularnie odprowadzać swojego nowego Pana, na przystanek autobusowy, na którym czekał cierpliwie, aż wróci on z pracy. Przez 2 lata, każdego dnia, wspólnie odbywali pieszą podróż na przystanek i razem wracali do domu po zakończeniu pracy Carla. Niestety 30 grudnia, 1943 roku, miasto Borgo San Lorenzo, zostało zbombardowane (II wojna światowa) i Carl, który tam pracował, poniósł śmierć. Mimo to, tego samego wieczoru Fido, jak co dzień przyszedł na przystanek autobusowy przywitać swojego Pana. Po pewnym czasie wrócił do domu, jednakże przez następne 14 lat codziennie przychodził w to samo miejsce, węszył i czekał, aż z autobusu wysiądzie jego ukochany Pan. Owa historia psiej miłości i wierności, urzekła włoskie społeczeństwo a na cześć upamiętnienia psiego bohatera stworzono jego pomnik, który znajduje się okolicy miejskiego ratusza.
Kolejnym przykładem bezgranicznej psiej miłości i wierności, jest historia psa, rasy Skye terrier o imieniu Greyfriars Bobby. Był on pupilem John’a Gray’a który, po tym jak nie mógł znaleźć pracy jako ogrodnik, zatrudnił się w Policji. Do jego głównych obowiązków należało patrolowanie i stróżowanie w czym bardzo mu pomagał Bobby. W lutym 1858 roku, John zmarł na gruźlicę. Dzień po pogrzebie, obok miejsca w którym został pochowany, pojawił się Bobby. Od tej pory, przez 14 lat, do końca swojego życia, czuwał przy grobie swojego pana. Początkowo był wyganiany z cmentarza, przez jego zarządcę, jednak po tym, jak za każdym razem wracał, James Brown który był odpowiedzialny za porządek w tym miejscu postanowił zaopiekować się Bobby’m, dokarmiając go a z czasem budując dla niego schronienie obok grobu Johna. W 1867 roku wprowadzono obowiązkowy podatek od posiadania psa. Wszystkie psy za które podatek nie został opłacony, były usypiane. Nad losem Bobbiego, który już w tamtym czasie był bardzo rozpoznawalnym w Edynburgu psem, pochylił się Sir William Chambers, Lord Provost Edynburga. Był on wielkim miłośnikiem psów, opłacił podatek za Bobbiego i kupił mu obrożę, którą do dziś można podziwiać w Muzeum w Edynburgu.


Inną znaną historią o psiej wierności, jest ta dotycząca psa o imieniu Shep. Był on pupilem i pomocnikiem nieznanego z imienia i nazwiska pasterza owiec, który mieszkał niedaleko Fort’u Benton, w stanie Montana w Stanach Zjednoczonych. Gdy jego pan zachorował i musiał udać się na leczenie do szpitala, zabrał ze sobą swojego ukochanego psa. Niestety po jakimś czasie, owy pan zmarł, a jego najbliższa rodzina postanowiła odesłać trumnę z ciałem w rodzinne strony. Shep towarzyszył trumnie w drodze na dworzec, po czym obserwował jak jest ona umieszczana w pociągu, który chwile później odjechał. Od tego momentu, Shep codziennie witał ludzi wysiadających z pociągów, licząc na to, że w końcu w którymś, ujrzy swojego ukochanego pana. Pies mógł liczyć na pomoc pracowników stacji, na której na co dzień przebywał i to oni nadali mu imię, które znamy. Regularnie przez 6 lat wyczekiwał on „swojego człowieka” aż w styczniu 1942 roku, zginął tragicznie pod kołami nadjeżdżającego pociągu. Jego śmierć była dużym wydarzeniem i na pogrzeb Shep’a przyszła większość mieszkańców Fort’u Benton.
Psem, którego historia jest chyba najbardziej znaną ze wszystkich, jest przedstawiciel rasy Akita Inu o imieniu Hachiko. Był on psem, Hidesaburō Ueno – profesora na wydziale rolnictwa, na Tokijskim Uniwersytecie. Owa dwójka, była ze sobą bardzo zżyta. Każdego dnia Hachiko, odprowadzał swojego Pana na stację kolejową i przychodził wieczorem, aby towarzyszyć mu w drodze powrotnej do domu. W 1925 roku w maju, Ueno, niespodziewanie zmarł w miejscu w którym pracował. Hachiko, nie wiedząc co się stało, nieprzerwanie, przez 10 lat, codziennie wieczorem przychodził i wyczekiwał aż jego ukochany pan wysiądzie z pociągu. Hachiko zmarł 8 marca 1935r. Dzięki jednemu ze studentów profesora Uenu, który zainteresował się losem psa, jego historia stała się znana w całej Japonii (a z czasem na całym świecie). Nakręcono kilka filmów, w tym najbardziej znany: „Mój przyjaciel Hachiko”. W całej Japoni, stoi również kilka pomników, upamiętniających najwierniejszego psa na świecie, za jakiego uważany był Hachiko.
Mało kto wie ale w Polsce również mamy „swojego Hachiko”. Dżok, bo o nim mowa, był czarnym mieszańcem, który stracił swojego opiekuna w tragicznych okolicznościach. Owy Pan, będąc na spacerze z Dżokiem, nagle zasłabł i zmarł na zawał serca, w okolicy Ronda Grunwaldzkiego w Krakowie. Pies od tego momentu, przez prawie rok (1990 – 1991) czekał w tej okolicy na swojego pana. Był dokarmiany przez mieszkańców, aż w końcu udało się go złapać i dać mu nowy dom. Po śmierci jego nowej właścicielki w roku 1998, Dżok uciekł i zginął tragicznie pod kołami pociągu, błąkając się po okolicznych terenach. 26 maja 2001 roku, odsłonięto pomnik, upamiętniający najwierniejszego polskiego psa na którym napisano „Najwierniejszy z wiernych, symbol psiej wierności. Przez rok /1990–1991/ oczekiwał na rondzie Grunwaldzkim na swojego pana, który w tym miejscu zmarł.”
Znając historię owych psich bohaterów, nie sposób nie zgodzić się z tym, że najlepszym przyjacielem człowieka, nie jest inny człowiek a właśnie pies, który kocha bezwarunkowo, zawsze tak samo mocno a dobrze traktowany NIGDY nie zrezygnuje ze „swojego człowieka” i będzie mu wierny do końca swoich dni.
Wybrane dla Ciebie
Profilaktyczne badania weterynaryjne
Profilaktyczne badania weterynaryjne przynoszą szereg korzyści, które wykraczają poza leczenie już istniejących dolegliwości. Po pierwsze, umożliwiają wczesne wykrywanie chorób. Wiele schorzeń, zwłaszcza na początkowym etapie, nie daje wyraźnych objawów.
czytajCzy papuga może być sama?
Na papuzich grupach czy forach często powraca temat, czy papuga potrzebuje drugiej papugi do towarzystwa. Jedni twierdzą, że obecność drugiego ptaka jest absolutnie konieczna, inni odpowiadają, że człowiek może zastąpić drugą papugę, kiedy spędza z nią wystarczająco dużo czasu. Gdzie leży prawda? Czy papuga może być szczęśliwa w pojedynkę?
czytajFIV, FeLV i inne kocie choroby
Koty to drapieżniki, które ewolucyjnie nauczyły się maskować ból i choroby. Z tego powodu opiekunom często niełatwo jest wyłapać pierwsze symptomy rozwijających się schorzeń, a tym samym opóźniają wdrożenie działań leczniczych. W tym trudnym zadaniu pomaga wiedza o specyficznych dla kotów, enigmatycznie brzmiących, chorobach i ich objawach.
czytajFajerwerki – jak pomóc naszemu psu podczas Sylwestra?
Czas czytania: 2 min Twój pies czy kot źle znoszą głośne huki strzałów i petard? Nie wiesz jak mu ulżyć? Oto kilka rad: Zakryj to zło Zasłoń okna, zaciągnij rolety, zapal wszystkie światła, włącz telewizor albo radio z ulubioną muzyką. Takie postępowanie chociaż po części spowoduje, że zagłuszysz to co tak przeraża Twojego czworonożnego przyjaciela […]
czytaj






