Największy mit terrarystyki – wąż który mierzył swoją właścicielkę

Każdy terrarysta, jak i zwykły laik, który kiedykolwiek był świadkiem rozmowy na temat węży (lub terrarystyki), spotkał się zapewne z jedną, wiecznie „żywą”, budzącą wiele kontrowersji historią. Czego ona dotyczy? Głównym jej bohaterem jest wąż. I to nie byle jaki – według owej miejskiej legendy, był to osobnik który „mierzył” swoją właścicielkę, a dokładnie rozciągał się podczas jej snu, wzdłuż jej ciała. Po co to robił? Podobno przygotowywał się w ten sposób do tego, aby ją zjeść, tak jak wilk zjadł babcię w bajce o czerwonym kapturku. Czy owa historia jest prawdziwa? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w poniższym artykule.
AUTOR: Krzysztof Maraś

Czas czytania: 6 min

Jest to opowieść, która powstała prawdopodobnie na przełomie XX i XXI wieku. Jej geneza, nie jest do końca znana – słyszałem już wiele historii mówiących o tym, gdzie i kiedy pierwszy raz o niej wspomniano. Ja osobiście przeczytałem o niej na forum serwisu www.terrarium.com.pl, które pewnego czasu było miejscem do zaczerpnięcia ogromnej wiedzy dotyczącej zwierząt egzotycznych i spotkać ludzi, którzy owe zwierzęta hodowali na co dzień. Od początku powstania owej historii, była ona traktowana mocno z przymrużeniem oka, jednakże osoby nie będące w temacie uparcie, twierdziły, że jest ona prawdziwa.

Od kiedy zaczęła się moja przygoda z hodowlą węży, czyli od roku 2006, praktycznie przy każdej rozmowie z „laikami”, podczas której była poruszana tematyka węży, padało pytanie: „Czy słyszałem o tym, jak wąż mierzył swoją właścicielkę…?”. Z czasem gdy ktoś, rozpoczynał zdanie od słów, „Czy słyszałem, że…?” wiedziałem, że będzie się starał opowiedzieć mi swoją wersję owej historii. Początkowo były to dość zabawne sytuacje, jednak z czasem zaczęło być to trochę męczące. Tym bardziej, gdy opowiadane historie były coraz bardziej dziwne i nieprawdopodobne. Odpowiedzi na owe pytanie udzieliłem w swoim życiu setki razy, zawsze tłumacząc „legendę” w taki sposób, aby nie pozostawiało złudzeń to czy jest ona prawdziwa czy nie.

Jak brzmiała ta słynna historia? Pewna kobieta miała węża, pierwotnie był to po prostu pyton, później wymieniane były różne gatunki węży, od pytonów tygrysich, pytonów birmańskich, boa cesarskich, boa dusicieli, anakond zielonych i żółtych, po węże jadowite, który na co dzień nie mieszkał w swoim terrarium, tylko poruszał się swobodnie po domu. Pewnego dnia, kobietę zaniepokoiło zachowanie owego pupila. Wąż który do tej pory jadł regularnie, przestał. Jako, że sytuacja ta miała miejsce pierwszy raz, zaniepokojona udała się po poradę do weterynarza. Gdy opowiedziała o tym, że wąż porusza się swobodnie po mieszkaniu, a w nocy sypia razem z nią w jednym łóżku, rozciągając się wzdłuż jej ciała, ten jednoznacznie stwierdził, że wąż w taki sposób chciał zmierzyć czy jest ją w stanie zjeść.

To, że osoby, które nie miały styczności z tematyką węży, wierzyły w tę historię, jest po części zrozumiałe. Największym jednak problemem legendy, jest to, że praktycznie zawsze, osoba ją opowiadająca starała się jeszcze bardziej ją uwiarygodnić, twierdząc, że ta kobieta była siostrą, znajomą, ciocią itp..


Największego szoku doznałem, pracując w pierwszym sklepie zoologicznym w mojej karierze, do którego pewnego dnia przyszła kobieta z synem. Gdy pokazywałem im boa cesarskiego, którego mieliśmy na sklepie, kobieta, chcąc „zabłysnąć” opowiedziała mi swoją wersję historii, dotyczącą rzekomo jej kuzynki, która hodowała jadowitego węża. Wcześniej słyszałem różne wersje, wymieniane były różne gatunki (głównie węży z rodziny dusicieli [Boidae]) ale z wężem jadowitym spotkałem się pierwszy i chyba jedyny raz.

Gdy kilkukrotnie spytałem jak wyobraża sobie sytuację w której wąż jadowity, mieszka poza terrarium a dodatkowo śpi w łóżku ze swoją właścicielką, usłyszałem, jedynie, że historia jest prawdziwa, gdyż jej kuzynka by jej nie okłamała a ja się czepiam szczegółów.   

Dlaczego ta i każda inna wersja tej historii nie jest prawdziwa? Z 4 powodów. Pierwszym jest częstotliwość jedzenia u węży. Węże, które regularnie jedzą, są w stanie i często robią to z własnej woli, wytrzymać wiele miesięcy bez jedzenia. W związku z czym, głodówki u nich, nie są niczym nienaturalnym. Drugim jest aktywność dobowa wymienianych węży. Przypada ona głównie na godziny nocne i poranne. Tak więc to mało prawdopodobne aby rzekomy bohater naszej historii spał razem ze swoją właścicielką. Owe gatunki, wymieniane najczęściej, które są najbardziej aktywne właśnie w nocy, rzekomo w tym czasie „smacznie” sobie spały. Trzecia kwestia dotyczy tego, że węże są zwierzętami zmiennocieplnymi. Co to oznacza? Temperatura ich ciała, zależna jest od temperatury otoczenia, w którym się znajdują. Wąż, który zamiast  przebywać w terrarium , w którym docelowo powinny panować warunki zbliżone do tych w środowisku naturalnym, żył „luzem”, przemieszczając się swobodnie po domu, miałby regularne problemy zarówno z chęcią do jedzenia, jak i z ewentualnym trawieniem pokarmu. W zbyt niskiej dla danego gatunku temperaturze, aktywność węży i chęć przyjmowania pokarmu spada, tak samo jak pogarszają się właściwości trawienne, co może skutkować zwymiotowaniem, wcześniej zjedzonego pokarmu. Biorąc pod uwagę, że według tej historii, wąż wcześniej jadł normalnie, a nagle przestał, wydaje się to mało prawdopodobne. Czwartym powodem podważającym wiarygodność tej legendy jest sposób polowania tych zwierząt. Większość węży aktywnie poszukuje pokarmu (żywego lub nie) lub czeka w ukryciu, aż przyszły posiłek znajdzie się ich zasięgu. Wyobraźmy sobie sytuację, w której, do przyszłej ofiary, podpełza kilkumetrowy wąż (duże dusiciele nie należą do zwierząt zbyt szybkich – z wyjątkiem momentu ataku), rozciąga się wzdłuż niej, sprawdzając w ten sposób czy jest ją w stanie zjeść. Ofiara oczywiście, spokojnie czeka na decyzję ze strony węża, który staje przed dylematem. Zjeść czy nie zjeść, o to jest pytanie?

Podsumowując, owa miejska legenda, na stałe zagościła w świecie terrarystycznym i jestem pewien, że będzie wiecznie żywa, a jej wersje, wymyślane przez nowe pokolenia, jeszcze nie raz mnie zaskoczą, tak samo, jak resztę miłośników tych pięknych i coraz bardziej popularnych w naszych domach zwierząt.

Wybrane dla Ciebie

Aksolotl. Płaz, który wygląda jak jaszczurka

W świecie zwierząt istnieje wiele fascynujących stworzeń, ale niewiele z nich budzi takie zdumienie i zainteresowanie jak aksolotl, czyli ambystoma meksykańska. Ten pochodzący z Meksyku, unikalny płaz stał się obiektem intensywnych badań naukowych, a jego niezwykłe zdolności regeneracyjne
i niepowtarzalny wygląd uczyniły go ulubieńcem w akwariach na całym świecie. Przeczytaj artykuł i sprawdź, dlaczego jeszcze aksolotl jest tak wyjątkowy.

czytaj

Jak zapewnić papudze rozrywkę?

Zapewnienie atrakcji środowiska, gier, zabaw i możliwości żerowania jest niezwykle istotne dla zdrowia i dobrego samopoczucia papug w niewoli. Papugi są istotami o wyjątkowo rozwiniętych zdolnościach intelektualnych. Potrzebują stałej stymulacji psychicznej i fizycznej, aby zachować zdrowie.

czytaj

Centrum Adopcyjne Gryzoni w Szczecinie – rozmowa z Karoliną Zabielską (podcast, zdjęcia)

Myślisz o adoptowaniu koszatniczki, szczura, myszoskoczka lub chomika? Od zawsze chciałaś mieć królika? A może lubisz pomagać i chciałabyś wesprzeć działania miłośników zwierząt? Posłuchaj 12. odcinka Pets World Podcast, w którym na temat działalności Centrum Adopcyjnego Gryzoni w Szczecinie porozmawialiśmy z Karoliną Zabielską.

czytaj

Królik hodowlany czy miniaturka – którego wybrać?

Czytając ten tekst zapewne przygotowujesz się na przyjęcie do domu uszaka. Warto znać wszystkie za i przeciw danym typom królików, zanim podejmie się decyzję. Przedstawiamy porównanie potrzeb poszczególnych rodzajów królików, co pomoże ci wybrać uszaka odpowiedniego dla ciebie.

czytaj

  • ZDROWY PUPIL

  • Zobacz bezpłatne poradniki dotyczące pielęgnacji i żywienia małych zwierząt domowych. Więcej materiałów w dziale Pobierz