Wdzięczność u psów adopcyjnych

W dzisiejszych czasach z każdej możliwej strony bombardowani jesteśmy sloganami typu „Nie kupuj, adoptuj.” czy „Pies adoptowany kocha bardziej.”. Dużo również mówi się o rzekomej „wdzięczności” adopciaka względem jego nowego opiekuna. Jak naprawdę wygląda rzeczywistość psów po adopcji i czy są one faktycznie „wdzięczne”?
AUTOR: Natalia Młodnicka

Czas czytania: 4 min

Zwierzak, który zostaje adoptowany, nie okazuje wdzięczności w związku z tym faktem. Zaraz po wprowadzeniu do nowej rzeczywistości, pies często czuje się zagubiony, przestraszony i przytłoczony. Jego pewność siebie jest wówczas na niezbyt wysokim poziomie. To wszystko sprawia, że zwierzaki w okresie aklimatyzacji w nowym miejscu są bardzo spokojne. Dla nowego opiekuna często równoznaczne jest to z „byciem grzecznym”. Wtedy właśnie często pojawia się w głowach opiekunów myśl „slogany miały rację, adoptowany zwierzak jest mi wdzięczny”. Niestety ta sielanka nie trwa długo i już po kilku tygodniach na światło dzienne wychodzą problemy. Różnice w zachowaniu wiążą się z zyskaniem większej pewności siebie w nowym miejscu. Wycofanie ustępuje miejsca przebojowości i odwadze. Wtedy też dopiero ujawnia się prawdziwy charakter psa – często naznaczony traumami z przeszłości.

Kryzys u nowo upieczonych właścicieli ma swój początek właśnie wtedy gdy zaczynają dostrzegać, że ich pupil wymaga ogromu pracy. Czasami o wiele większego niż na początku zakładali. Wielu z nich nawet czuje się w pewien sposób oszukanych. Bo jak to tak? W końcu inaczej sobie to wyobrażali. Gdzie ta rzekoma wdzięczność u nowego pupila? Niestety nadal w przypadku niektórych adopcji brakuje rzetelnej dawki wiedzy przekazywanej przyszłym opiekunom zwierząt. Brak jest obowiązkowych szkoleń, które byłyby w stanie chociaż po części przygotować ich do wejścia w rolę przewodników psów oraz uświadomić z jakimi potencjalnymi przeszkodami mogą mieć do czynienia.

Ludzie decydują się na adopcję zwierzęcia ze schroniska z kilku różnych powodów. Dla jednych to odruch „prosto z serca”. Dla innych impuls i poczucie „tego czegoś” po zobaczeniu zdjęcia bezdomniaka na miejskich billboardach czy w internecie. Jeszcze inni adoptują ponieważ negują sens istnienia jakichkolwiek hodowli. I każda ta motywacja jest na swój sposób dobra. Dobra, o ile oczywiście mamy pełną świadomość potencjalnych problemów, które mogą się pojawić. Problem niestety pojawia się wówczas gdy natchnieni powtarzanymi z każdej strony hasłami, sprowadzamy pod nasz dach żywe zwierzę nie rozumiejąc, że  rzeczywistość potrafi być zgoła odmienna od tej przedstawionej w kampaniach reklamowych.

Jak więc należałoby podejść do całej sprawy? Przede wszystkim hasło „nie kupuj, adoptuj” zamieńmy na „adoptuj i kupuj ŚWIADOMIE”. Natomiast slogany o wdzięczności psa względem właściciela zastąpmy rzetelną wiedzą, która nie tylko pozwoli nam przygotować się na trudności, ale też nie spowoduje u nas rozczarowania.

Cała sprawa jest o tyle trudna, że niestety odsetek psów powracających do schronisk z „nietrafionej” adopcji jest spora. I dzieje się tak często właśnie przez brak odpowiedniej edukacji w tym temacie. Miał być spokojny i miał lubić dzieci, a mimo to ugryzł dziecko. Miał być średni, taki do kolana, a urósł większy. I w końcu; miał być WDZIĘCZNY, a kłapie zębami, chowa się pod stołem i nie daje się głaskać. Są wśród tych osób ci, którzy poszukają pomocy i będą chcieli zrozumieć co się właściwie stało. Część jednak pozbędzie się psa oddając go do schroniska lub zostawiając go w lesie bo nie tak sobie to wszystko wyobrażali. W tym pierwszym przypadku zwierzę narażone jest na traumę w związku z kolejnym porzuceniem. U takich psów często wykształcają się zaburzenia separacyjne oraz skrajny brak zaufania do ludzi. W drugim przypadku pies skazany jest na śmierć lub poniewierkę. Dużo szczęścia ma psiak, który zostanie w takiej sytuacji zauważony, a następnie umieszczony w schronisku. Tak czy inaczej, żaden z tych scenariuszy nie jest tym, na który zwierzęta zasługują.

Sprowadzając pod nasz dach żywe zwierzę, kierujmy się rozumem i rozsądkiem, a nie utartymi powiedzeniami. Jeśli nie mamy doświadczenia, zasięgnijmy porady specjalistów. Doinformujmy się w kwestii adopcji bądź kupna psa, aby móc podjąć w pełni świadomą i przemyślaną decyzję. I pamiętajmy też o tym, że pies nie będzie czuł wdzięczności. Będzie za to potrzebował odpowiedzialnego domu, w którym jego wszystkie potrzeby zostaną w prawidłowy sposób spełnione.

Wybrane dla Ciebie

Skuteczne szkolenia psów

Temat szkolenia psów przez lata obrósł w szereg mitów, uproszczeń, a także skrajnych podejść. Dla jednych jest to jedynie zbiór technicznych komend, dla innych metoda na poradzeniem sobie z trudnym zachowaniem u psa. Tymczasem nowoczesne podejście do pracy z psem to cały i złożony proces budowania relacji, komunikacji i porozumienia pomiędzy psem, a człowiekiem.

czytaj

Królik w ogrodzie. Czy to bezpieczne?

Wraz z nadejściem wiosny i cieplejszych dni wielu opiekunów królików zaczyna zastanawiać się, czy ich pupil może spędzać czas na świeżym powietrzu. To naturalne pytanie. Ogród kojarzy się
z przestrzenią, słońcem, ruchem i świeżą trawą, czyli wszystkim tym, co z pozoru powinno sprzyjać królikowi. Rzeczywiście, odpowiednio przygotowany teren może stać się dla zwierzęcia doskonałym miejscem aktywności. Trzeba jednak pamiętać, że wypuszczenie królika do ogrodu bez wcześniejszego zabezpieczenia przestrzeni bywa poważnym błędem. Ogród może dawać wiele korzyści, ale tylko wtedy, gdy jest bezpieczny

czytaj

Netherland Dwarf – charakterystyka rasy

Królik rasy Netherland Dwarf, nazywany po polsku często karzełkiem niderlandzkim, należy do najbardziej rozpoznawalnych małych ras królików na świecie. Mimo niepozornych rozmiarów wyróżnia się dużym temperamentem, żywym usposobieniem oraz charakterystycznym wyglądem, który od lat przyciąga hodowców i miłośników zwierząt domowych. To rasa ceniona zarówno na wystawach, jak i w domach prywatnych, gdzie pełni rolę towarzysza człowieka. Niewielki wzrost nie oznacza jednak, że jest to zwierzę bez wymagań. Netherland Dwarf potrzebuje odpowiedniej opieki, właściwego żywienia oraz cierpliwego podejścia.

czytaj

Ile kosztuje utrzymanie kota?

Zastanawiasz się nad powiększeniem rodziny o kociego przyjaciela, a może masz już kota, a nawet koty i zastanawiasz się, ile tak naprawdę kosztuje ich utrzymanie? Choć pewnie trochę osób rozczaruję, to niestety nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Jednak z przyjemnością podpowiemy, na co należy zwrócić uwagę, podliczając wydatki na kota.

czytaj

  • ZDROWY PUPIL

  • Zobacz bezpłatne poradniki dotyczące pielęgnacji i żywienia małych zwierząt domowych. Więcej materiałów w dziale Pobierz