Kot i ryba to duet idealny – ale czy na pewno?
Czas czytania: 3 min
Dlaczego koty lubią rybę?
Przyjęło się, że kocie podniebienie reaguje entuzjazmem na rybi pokarm. To prawda. W większości przypadków mruczki rzeczywiście szaleją na punkcie ryb, ale głównym powodem jest to, że są one po prostu mięsożerne, a ten pokarm to nic innego, jak mięso, które uwielbiają, więc ich reakcja jest naturalnie pozytywna.
Wartości odżywcze
Ryby posiadają w sobie szereg właściwości odżywczych, które pomagają uzupełnić niedobory, a mowa oczywiście o kwasach omega 3 i omega 6. Bogate mięso w tłuszcze i białko to idealne pożywienie dla naszych małych tygrysów – do tego dochodzi aromatyczny dla naszych pupili zapach, któremu naprawdę ciężko się oprzeć – pazurki lizać!
Czy wiesz, że nie wszystkie ryby są dobre dla Twojego kociaka?
Mit, który powstał wokół ryb, jako najlepszego pokarmu ze wszystkich możliwych wciąż ma się dobrze. Niestety, realia są zdecydowanie inne i warto być tego świadomym. Istnieje spora ilość rybich gatunków, która nie tyle, co jest niezdrowa, ale co gorsza, jest trująca dla naszych pupili. Możemy tych ryb unikać lub po prostu poddać je obróbce termicznej, która niweluje toksyczne substancje, ale mówiąc krótko – lepiej unikać podawania kotu ryby w surowej postaci.


Mowa m.in. o tiaminazie, czyli antywitaminie, która niszczy tiaminę, odpowiadającą za pracę mięśni, układ nerwowy oraz pracę serca. Unikać należy także tlenku trójmetyloaminy, który niweluje działanie żelaza, a to może doprowadzić do anemii.
Oczywiście żaden kociak nie powinien absolutnie dostawać także ryb wędzonych, mrożonych, zawierających ości (nie, kot nie wyskubie ich tak jak pokazywano w kreskówce…), czy z puszek i konserw.
Wszystko można… ale z umiarem
Do diety kota trzeba podchodzić ze zdrowym rozsądkiem. Ryba od jakiegoś czasu stała się sporym alergenem, a jest to spowodowane głównie tym, że jest jej za dużo w kociej misce w ciągu danego tygodnia.
Eksperci radzą, by ten rodzaj pokarmu podawać nie częściej niż 1 do 2 razy w tygodniu, co może być sporym zaskoczeniem. To samo tyczy się kurczaka, którego w niektórych przypadkach należy nawet całkowicie wyrzucić w diety.
Zbyt częste podawanie ryby powoduje wytrącanie się kryształków z moczu, co prowadzi do problemów urologicznych. Natomiast, jeśli u kota doszło do przewlekłej niewydolności nerek, to powinniśmy całkowicie zrezygnować z ryby w diecie.
Najważniejszą lekcją jest po prostu obserwacja i regularne badania naszych przyjaciół – jeśli trzymamy rękę na pulsie, to niczego nie musimy się obawiać. Smacznego!
Wybrane dla Ciebie
Króliki a upały – jak chronić pupila latem?
Lato to trudny okres nie tylko dla ludzi, ale również dla zwierząt. Wysokie temperatury są szczególnie niebezpieczne dla królików, które bardzo źle znoszą upały. Wielu opiekunów nie zdaje sobie sprawy, że przegrzanie organizmu u królika może pojawić się szybko i stanowić realne zagrożenie życia. W naturze króliki chronią się przed gorącem
w chłodnych norach pod ziemią. W mieszkaniu czy na balkonie nie mają takiej możliwości, dlatego odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo spoczywa na człowieku.
Warto pamiętać, że królik nie chłodzi organizmu tak skutecznie jak pies. Nie dyszy intensywnie, nie poci się przez skórę i dużo gorzej radzi sobie z oddawaniem nadmiaru ciepła. Szczególnie niebezpieczne są temperatury powyżej 25 stopni Celsjusza, a przy 30 stopniach ryzyko udaru cieplnego znacząco wzrasta.
Czy królik może być sam w domu podczas urlopu? Opieka podczas wyjazdów.
Wielu opiekunów królików zadaje sobie to samo pytanie przed wyjazdem na urlop, weekend czy święta: „Czy mogę zostawić królika samego w domu?”. Odpowiedź jest prosta — królik nie powinien zostawać bez opieki na dłużej. To zwierzę delikatne, wrażliwe i wymagające codziennej kontroli. Nawet jeśli ma zapas jedzenia i wody, kilka dni samotności może skończyć się bardzo źle.
W przeciwieństwie do popularnych mitów królik nie jest „bezobsługowym” zwierzęciem zamkniętym w klatce. Potrzebuje regularnego kontaktu, obserwacji i szybkiej reakcji człowieka w razie problemów zdrowotnych. A u królików problemy potrafią rozwijać się błyskawicznie.
7 rzeczy, których nie wiedziałeś o jeżach pigmejskich
Czy wiesz, że Afrykański jeż pigmejski, którego możemy spotkać w naszych domach jest krzyżówką dwóch różnych gatunków?
Osobniki, określane tym mianem w domowych hodowlach, powstały z połączenia afrojeża algierskiego (Atelerix algirus) i afrojeża białobrzuchego (Atelerix albiventris). Dzięki skrzyżowaniu tych dwóch różnych gatunków, uzyskano kilkadziesiąt różnych form barwnych. Niektóre z nich to: salt & peper, dark grey, grey, chocolate, cinnamon, champagne, platinum, silver charcoal white, brown white, black – eyed cinnicot white czy albino. Im bardziej wymyślna i rzadka odmiana tym cena za konkretnego osobnika jest wyższa. Standardowo zaczyna się ona od 400, 500zł.
Sygnały stresu – co komunikuje nam nasz pies
Zauważasz u swojego czworonoga pewne zachowania. Pies ziewa, a ty myślisz, że jest zmęczony? A może słodko oblizuje swój nos, a Ty nie widzisz w tym nic złego? Po czym więc poznać, że nasz pies czuje się niekomfortowo? Skąd wiemy, że się boi?
czytaj






