Laser do zabawy z kotem – czy to dobry pomysł?

Jednym z najchętniej kupowanych gadżetów do zabawy z kotem jest nieskomplikowany i prosty w obsłudze laser. Z czego to wynika? Można go potraktować niczym mobilną wędkę - by zająć uwagę kota wystarczy nim poruszać, np. wygodnie z kanapy, nie przerywając ulubionego serialu. Jednak, czy człowiecze lenistwo jest dobrym powodem do tego, by decydować się na zakup tej właśnie kontrowersyjnej zabawki? Rozłóżmy to na czynniki pierwsze.
AUTOR: Sara Migaj

Czas czytania: 3 min

Kot jako łowca musi zdobyć swoją ofiarę

Jeśli szukasz argumentu, który jest banalnie prosty i szybko rozwieje Twoje wątpliwości, to weźmy pod uwagę chociażby kocią naturę, którą jest chęć polowania. Każde wyjście na łowy powinno skończyć się nagrodą w postaci zdobytej ofiary. W przypadku poruszania laserem, kot nigdy nie osiąga zamierzonego celu. Patrząc więc na podłoże behawioralne, jest to dla niego frustrujące i źle wpływa na zachowanie, a już na pewno nie możemy potraktować zabawy tym gadżetem, jako prawdziwego czasu poświęconego na polowanie, które przyniesie kotu satysfakcję.

W przypadku zaspokojenia kocich instynktów o wiele lepiej sprawdzą się zabawki, które może on rzeczywiście zdobyć. Warto, byśmy nasze małe czworonogi traktowali jako mini wersję dzikich zwierząt – np. tygrysów. Czy wyobrażacie sobie, by tak inteligentne zwierzę uganiało się za laserem i czuło z tego czystą satysfakcję? To scenariusz wprost niemożliwy. Podchodźmy więc do swoich pupili z takim samym zrozumieniem i dajmy im to, czego rzeczywiście potrzebują.

Czy laser może być dobrym rozwiązaniem?

Zaskoczę Cię. Laser mimo wszystko ma kilka dobrych zastosowań, które polecam wykorzystać. Bez wątpienia ten gadżet szybko zyskuje uwagę naszego zwierzaka, w takim razie – w jaki sposób warto to wykorzystać? Jeśli Twój kociak niechętnie spędza czas na drapaku, który jest niczym ogromne drzewo, ale wciąż nie wzbudza zainteresowania futrzaka, to warto zaprowadzić go tam… za pomocą lasera! Możesz się zdziwić, gdy nagle zacznie spędzać tam więcej czasu i drapać namiętnie sizalowe sznurki. Co więcej, możesz przy pomocy lasera zachęcić go do większej aktywności fizycznej – np. poprzez wspinanie się na wspomnianym słupku, wprost do samego sufitu. Ważne, by użycie tego gadżetu zawsze zakończyło się nagrodą – cokolwiek nią będzie.


Uważaj – laser może być szkodliwy!

Nieodpowiednie stosowanie tej zabawki wpływa nie tylko na kwestie behawioralne, ale także zdrowotne. Absolutnie nie można celować nim w oczy kota, jak i prosto w pyszczek. Musimy unikać także odbijania się lasera od lustrzanych przedmiotów. Tego typu zachowanie może doprowadzić do pogorszenia się wzroku kociaka.


Pamiętaj, że wszystkie kocie gadżety powinny być dobierane rozważnie i przede wszystkim używanie ich powinno odbyć się zgodnie z zaleceniami – zarówno producenta, jak i behawiorystów, którzy potrafią rozłożyć kocie zachowanie, czy też upodobania, na czynniki pierwsze. Jeśli bardzo zależy Ci na wprowadzaniu lasera do życia zwierzaka – trzymaj się złotych zasad, które tutaj umieściliśmy. Natomiast jeśli wciąż masz wątpliwości co do tego gadżetu – odpuść! Z pełnym zaufaniem polecamy klasyczną wędkę, która jest niezastąpionym przyjacielem każdego szanującego się mruczka.

Wybrane dla Ciebie

Czy królik może być sam w domu podczas urlopu? Opieka podczas wyjazdów.

Wielu opiekunów królików zadaje sobie to samo pytanie przed wyjazdem na urlop, weekend czy święta: „Czy mogę zostawić królika samego w domu?”. Odpowiedź jest prosta — królik nie powinien zostawać bez opieki na dłużej. To zwierzę delikatne, wrażliwe i wymagające codziennej kontroli. Nawet jeśli ma zapas jedzenia i wody, kilka dni samotności może skończyć się bardzo źle.
W przeciwieństwie do popularnych mitów królik nie jest „bezobsługowym” zwierzęciem zamkniętym w klatce. Potrzebuje regularnego kontaktu, obserwacji i szybkiej reakcji człowieka w razie problemów zdrowotnych. A u królików problemy potrafią rozwijać się błyskawicznie.

czytaj

7 rzeczy, których nie wiedziałeś o jeżach pigmejskich

Czy wiesz, że Afrykański jeż pigmejski, którego możemy spotkać w naszych domach jest krzyżówką dwóch różnych gatunków?
Osobniki, określane tym mianem w domowych hodowlach, powstały z połączenia afrojeża algierskiego (Atelerix algirus) i afrojeża białobrzuchego (Atelerix albiventris). Dzięki skrzyżowaniu tych dwóch różnych gatunków, uzyskano kilkadziesiąt różnych form barwnych. Niektóre z nich to: salt & peper, dark grey, grey, chocolate, cinnamon, champagne, platinum, silver charcoal white, brown white, black – eyed cinnicot white czy albino. Im bardziej wymyślna i rzadka odmiana tym cena za konkretnego osobnika jest wyższa. Standardowo zaczyna się ona od 400, 500zł.

czytaj

Sygnały stresu – co komunikuje nam nasz pies

Zauważasz u swojego czworonoga pewne zachowania. Pies ziewa, a ty myślisz, że jest zmęczony? A może słodko oblizuje swój nos, a Ty nie widzisz w tym nic złego? Po czym więc poznać, że nasz pies czuje się niekomfortowo? Skąd wiemy, że się boi?

czytaj

Otyłość u psa

Otyłość to choroba cywilizacyjna, która dotyka zarówno ludzi, jak i zwierząt. To problem, którego z pewnością nie należy lekceważyć i odpowiednio szybko zareagować, ponieważ może prowadzić do innych chorób czy dolegliwości.

czytaj

  • ZDROWY PUPIL

  • Zobacz bezpłatne poradniki dotyczące pielęgnacji i żywienia małych zwierząt domowych. Więcej materiałów w dziale Pobierz