Mój kot to niszczyciel – czy mogę coś zrobić?
Czas czytania: 5 min
Kot sika poza kuwetą
Jest to dość powszechny problem. Młode kotki muszą nauczyć się korzystania z kuwety. Jednak jeśli ten problem nie znika, należy szukać przyczyn. Zanim jednak przeanalizujesz swoje zachowanie warto zbadać kota u weterynarza. Może jego wypróżnianie się po za kuwetą jest oznaką choroby. Koniecznie trzeba to wykluczyć. Kiedy jednak okaże się, że kot jest zdrów, to na co zwracać uwagę? Po pierwsze kuweta. Nie może ona stać zbyt blisko jedzenia. Jest to niehigieniczne i nieprzyjemne dla naszego kota. Po drugie żwirek. Należy wybrać taki aby był odpowiedni dla łapek naszego pupila, a jednocześnie nie pylił. Tutaj nie ma dobrego rozwiązania. Na rynku istnieje wiele opcji: bentonit, tofu, silikon, pellet. Należy przetestować kilka propozycji i sprawdzić, która jest dla niego odpowiednia. Warto zwrócić uwagę na zapach żwirku. Nie każdy może pasować naszemu kotu. Jeśli nie polubi żadnej propozycji możemy skorzystać z opcji bezzapachowej.
Po trzecie zbyt mała kuweta. Na początku zainwestowałeś w mają, niską kuwetę, z której Twój kot korzystał i nagle przestał? Może kuweta zrobiła się dla niego zbyt mała. Pamiętaj, że nasz przyjaciel musi poruszać się w niej swobodnie. Po czwarte ilość kotów w domu. Jeśli masz dwa koty to i musisz mieć dwie kuwety. Jeden osobnik czując zapach drugiego może nie chcieć korzystać z tego samego miejsca. No i ostatni punkt ale równie ważny to częstotliwość sprzątania kuwety. Nie dopuszczamy do sytuacji, w której kot już nie ma miejsca na spokojne wypróżnienie. Jeśli wychodzisz na cały dzień do pracy, po powrocie koniecznie wyczyść kuwetę. Najlepiej sprzątać kotu krótko po jego wypróżnieniu. Pamiętaj o systematycznym wymienianiu całego żwirku oraz myciu kuwety. O ironio, nie używaj do tego detergentów, ponieważ kot czujący inny, silny zapach może nie załatwić się do nawet tak czystej, nowej kuwety.


Kot niszczy meble
Kot drapie. W ten sposób znaczy swój teren i nie jest to złośliwe zachowanie. Drapanie najczęściej świadczy o tym, że nasz kot chce zachęcić leniwego opiekuna do zabawy, odreagować stres, oznaczyć teren albo prowokować do działania. Na takie zachowanie opiekunowie najczęściej reagują krzykiem, rzucaniem w kota różnych przedmiotów bądź leją go wodą. Jest to kompletnie nierozsądne zachowanie. Powoduje ono, że kot pod wpływem stresu narobi jeszcze więcej szkód i straci do opiekuna zaufanie. Jak więc poradzić sobie z tym problemem? Zainwestować w dobry drapak! Taki gadżet to podstawa. Drapak musi być solidny, wykonany z trwałych i bezpiecznych elementów. Najlepiej aby był piętrowy, by kot mógł się po nim wspinać. Ważne jest ustawienie drapaka w odpowiednim miejscu. Najlepiej takim, gdzie kot lubi przebywać i skąd będzie miał dobry widok. Jeśli nasz pupil nadal drapie inne przedmioty, możemy zainteresować go czymś innym, np. zabawą. Rozładowanie energii w taki sposób uspokoi naszego pupila.
Co z tymi firankami
Zawsze miałeś piękne, ozdobne firanki, a wracając do domu widzisz na nich szczęśliwego kota? Niestety to powszechny problem. Koty czują potrzebę wspinania. Jeśli od małego firanki nie będą interesowały naszego pupila, znajdując się tak wysoko nad ziemią, że nawet ich nie zauważy, to istnieje duża szansa, że później je zignoruje. Jeśli jednak nagle zacznie się nimi interesować warto odciągnąć jego uwagę zabawą. Należy sprawdzić czy firanka nie przeszkadza naszemu pupilowi w swobodnym przemieszczaniu się po parapecie. Jak zawiodą wszystkie możliwości zostaje behawiorysta. Możliwe także, że kot z wiekiem straci nimi zainteresowanie. Dobrym rozwiązaniem będą także wysoko zawieszone półki czy elementy do wspinaczki, dzięki którym kot zaspokoi naturalną potrzebę wspinaczki.


Kot drapie w drzwi
Tak jak już wcześniej wspomnieliśmy drapanie do drzwi może być oznaką znaczenia terenu bądź zwrócenia na sobie uwagi. To kolejny powód aby wyposażyć swój dom w dobry drapak. Jednak jeśli Twój kot drapie w drzwi sypialni może czuć się samotny. Idąc spać zostawiasz go samego a to powoduje niepokój. Warto kupić zabawki, które zajmą naszego mruczka w nocy, a także zainwestować w dobre legowisko. Wtedy obydwoje wyśpicie się fenomenalnie.
Wybrane dla Ciebie
Psy ratownicze
Psy już od tysięcy lat są wiernymi towarzyszami życia człowieka. Służą nam wiernie, pilnują naszych domów i są wspaniałymi przyjaciółmi całej rodziny. Istnieje jednak wyjątkowa grupa tych zwierząt, która każdego dnia wykonuje niezwykle trudną pracę. Są to psy ratownicze, czyli prawdziwi czworonożni bohaterowie.
czytajKróliki a upały – jak chronić pupila latem?
Lato to trudny okres nie tylko dla ludzi, ale również dla zwierząt. Wysokie temperatury są szczególnie niebezpieczne dla królików, które bardzo źle znoszą upały. Wielu opiekunów nie zdaje sobie sprawy, że przegrzanie organizmu u królika może pojawić się szybko i stanowić realne zagrożenie życia. W naturze króliki chronią się przed gorącem
w chłodnych norach pod ziemią. W mieszkaniu czy na balkonie nie mają takiej możliwości, dlatego odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo spoczywa na człowieku.
Warto pamiętać, że królik nie chłodzi organizmu tak skutecznie jak pies. Nie dyszy intensywnie, nie poci się przez skórę i dużo gorzej radzi sobie z oddawaniem nadmiaru ciepła. Szczególnie niebezpieczne są temperatury powyżej 25 stopni Celsjusza, a przy 30 stopniach ryzyko udaru cieplnego znacząco wzrasta.
Czy królik może być sam w domu podczas urlopu? Opieka podczas wyjazdów.
Wielu opiekunów królików zadaje sobie to samo pytanie przed wyjazdem na urlop, weekend czy święta: „Czy mogę zostawić królika samego w domu?”. Odpowiedź jest prosta — królik nie powinien zostawać bez opieki na dłużej. To zwierzę delikatne, wrażliwe i wymagające codziennej kontroli. Nawet jeśli ma zapas jedzenia i wody, kilka dni samotności może skończyć się bardzo źle.
W przeciwieństwie do popularnych mitów królik nie jest „bezobsługowym” zwierzęciem zamkniętym w klatce. Potrzebuje regularnego kontaktu, obserwacji i szybkiej reakcji człowieka w razie problemów zdrowotnych. A u królików problemy potrafią rozwijać się błyskawicznie.
7 rzeczy, których nie wiedziałeś o jeżach pigmejskich
Czy wiesz, że Afrykański jeż pigmejski, którego możemy spotkać w naszych domach jest krzyżówką dwóch różnych gatunków?
Osobniki, określane tym mianem w domowych hodowlach, powstały z połączenia afrojeża algierskiego (Atelerix algirus) i afrojeża białobrzuchego (Atelerix albiventris). Dzięki skrzyżowaniu tych dwóch różnych gatunków, uzyskano kilkadziesiąt różnych form barwnych. Niektóre z nich to: salt & peper, dark grey, grey, chocolate, cinnamon, champagne, platinum, silver charcoal white, brown white, black – eyed cinnicot white czy albino. Im bardziej wymyślna i rzadka odmiana tym cena za konkretnego osobnika jest wyższa. Standardowo zaczyna się ona od 400, 500zł.






