Venomous Art – niezwykle o zwykłych owadach i pająkach

Wywiad z Wojtkiem Kubiakiem - Absolwent Wrocławskiej Politechniki. Twórca kanału Venomous Art, który posiada ponad 108 tysięcy subskrybentów. Z zamiłowania znawca owadów i pająków.
AUTOR: Redakcja

Czas czytania: 4 min

Proszę przybliżyć naszym czytelnikom jakie treści mogą odszukać na Pańskim kanale?

Przez pierwsze 2 lata większość czasu poświęcałem ptasznikom czyli tym wielkim, włochatym pająkom, ale w ostatnich miesiącach tematyka owadów, zarówno krajowych jaki i tych bardziej „tropikalnych” bierze górę i zyskuje na popularności. Na moich filmach staram się pokazać, że nawet małe, czarne, często niezauważalne przez człowieka organizmy, które żyją wokół nas, są niesamowitym, bardzo ciekawym i unikalnym światem.

Skąd wzięła się nazwa Venomous Art. Czy Pana kanał ma nawiązania do sztuki?

Kanał Venomous Art od początków jego istnienia nosił inną nazwę, a konkretnie „Łysy i Potwory”, więc nazwa nadal nawiązywała do głównej tematyki, jaką są pajęczaki i owady. Ten dopisek „Art” postanowiłem dodać w związku z moim zamiłowaniem do rysowania oraz po części do kierunku studiów, jakie ukończyłem (Architektura). Aktualnie, zarówno nazwa jak i logo mojego kanału są zarejestrowanymi znakami towarowymi.

Jakie treści są najczęściej wyświetlane przez użytkowników?

Zdecydowanie seria „W terenie”. Rozpocząłem cykl tych filmów, w których odwiedzam polskie lasy, łąki i inne tereny, do których mamy praktycznie bezpośredni dostęp i pokazuję jakie owady/pajęczaki możemy tam spotkać. Sam nie spodziewałem się, że tak dobrze się to przyjmie i bardzo cieszy mnie, że widzom podobają się tego typu materiały. Seria powróci w 2023 roku.

Skąd pomysł na stworzenie takiego contentu?

 Zamiłowanie i fascynację wszelakimi małymi stawonogami przejawiałem już od dziecka. Pierwsze motyle łowiłem w 2003 roku, więc miałem tylko 8 lat. Nigdy mnie nie brzydziły, nie bałem się brać ich do ręki i stąd młodzieńcze zainteresowanie rozwinęło się w pasję, a później w kanał i sposób na pokazanie tej pasji ludziom.


Mogłoby się wydawać, że porusza Pan temat obcy wielu osobom, jednak odniósł Pan sukces. Jak zdobywa Pan subskrybentów?

Subskrybentów zdobywam jak praktycznie każdy twórca, pokazując coś, co ludzi interesuje, co chętnie obejrzą. Składa się na to wiele czynników technicznych (jakość obrazu, dźwięku), psychologicznych (sposób tworzenia miniaturek, tytuły filmów) oraz ludzkich, czyli sposób przekazu na filmie. Filmów o ptasznikach jest ogrom i muszę przyznać, że one oglądały się słabo. Dopiero tematyka polskich owadów i pająków przyciągnęła do mnie dziesiątki tysięcy odbiorców.

Opowiada Pan o wielu gatunkach owadów i pająkach. Jakie znajdują się w Pana hodowli?

Aktualnie w hodowli posiadam ponad setkę ptaszników, kilka pająków właściwych (czyli nie-ptaszników) oraz kilka owadów, w tym popularne ostatnio na kanale chrząszcze „goliaty”. Znajdzie się też duży skorpion, 2 gatunki wdów, modliszki oraz motyle. Zwierzyniec pełną gębą.

Czy podczas pracy z takimi zwierzętami miał Pan jakieś bolesne doświadczenie (chodzi o ugryzienie, ukąszenie itp.)

Ukąszenie na wizji (ale poza kadrem) zdarzyło mi się raz i to przy pracy z jednym z najpopularniejszych polskich pająków – krzyżakiem ogrodowym. Ugryzienie nie niosło za sobą praktycznie żadnych konsekwencji poza małym zaczerwienieniem. Dużo bardziej bolesna okazała się próba pozbycia się z ręki wcześniej wspomnianych goliatów. To duże, masywne i wyjątkowo silne chrząszcze wyposażone w pazurki na końcach odnóży, które zapewniają im przyczepność do gałęzi czy innych elementów środowiska, w którym żyją. W hodowli tym elementem są często moje ręce, które po godzinie nagrywania są całe porysowane i wyglądają jak po akupunkturze. Nic poważnego, ale czasem to po prostu boli.

Wybrane dla Ciebie

Psy ratownicze

Psy już od tysięcy lat są wiernymi towarzyszami życia człowieka. Służą nam wiernie, pilnują naszych domów i są wspaniałymi przyjaciółmi całej rodziny. Istnieje jednak wyjątkowa grupa tych zwierząt, która każdego dnia wykonuje niezwykle trudną pracę. Są to psy ratownicze, czyli prawdziwi czworonożni bohaterowie.

czytaj

Króliki a upały – jak chronić pupila latem?

Lato to trudny okres nie tylko dla ludzi, ale również dla zwierząt. Wysokie temperatury są szczególnie niebezpieczne dla królików, które bardzo źle znoszą upały. Wielu opiekunów nie zdaje sobie sprawy, że przegrzanie organizmu u królika może pojawić się szybko i stanowić realne zagrożenie życia. W naturze króliki chronią się przed gorącem
w chłodnych norach pod ziemią. W mieszkaniu czy na balkonie nie mają takiej możliwości, dlatego odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo spoczywa na człowieku.
Warto pamiętać, że królik nie chłodzi organizmu tak skutecznie jak pies. Nie dyszy intensywnie, nie poci się przez skórę i dużo gorzej radzi sobie z oddawaniem nadmiaru ciepła. Szczególnie niebezpieczne są temperatury powyżej 25 stopni Celsjusza, a przy 30 stopniach ryzyko udaru cieplnego znacząco wzrasta.

czytaj

Czy królik może być sam w domu podczas urlopu? Opieka podczas wyjazdów.

Wielu opiekunów królików zadaje sobie to samo pytanie przed wyjazdem na urlop, weekend czy święta: „Czy mogę zostawić królika samego w domu?”. Odpowiedź jest prosta — królik nie powinien zostawać bez opieki na dłużej. To zwierzę delikatne, wrażliwe i wymagające codziennej kontroli. Nawet jeśli ma zapas jedzenia i wody, kilka dni samotności może skończyć się bardzo źle.
W przeciwieństwie do popularnych mitów królik nie jest „bezobsługowym” zwierzęciem zamkniętym w klatce. Potrzebuje regularnego kontaktu, obserwacji i szybkiej reakcji człowieka w razie problemów zdrowotnych. A u królików problemy potrafią rozwijać się błyskawicznie.

czytaj

7 rzeczy, których nie wiedziałeś o jeżach pigmejskich

Czy wiesz, że Afrykański jeż pigmejski, którego możemy spotkać w naszych domach jest krzyżówką dwóch różnych gatunków?
Osobniki, określane tym mianem w domowych hodowlach, powstały z połączenia afrojeża algierskiego (Atelerix algirus) i afrojeża białobrzuchego (Atelerix albiventris). Dzięki skrzyżowaniu tych dwóch różnych gatunków, uzyskano kilkadziesiąt różnych form barwnych. Niektóre z nich to: salt & peper, dark grey, grey, chocolate, cinnamon, champagne, platinum, silver charcoal white, brown white, black – eyed cinnicot white czy albino. Im bardziej wymyślna i rzadka odmiana tym cena za konkretnego osobnika jest wyższa. Standardowo zaczyna się ona od 400, 500zł.

czytaj

  • ZDROWY PUPIL

  • Zobacz bezpłatne poradniki dotyczące pielęgnacji i żywienia małych zwierząt domowych. Więcej materiałów w dziale Pobierz