Słów kilka o pracy z fokami

Praca z fokami jest bardzo interesująca, momentami wymagająca ale daje dużo satysfakcji. O wolontariacie dla naszej Redakcji Pets World opowie Karolina Pryłowska.
AUTOR: Karolina Pryłowska

Czas czytania: 3 min

Skończyła Pani właśnie wolontariat w ośrodku rehabilitacji fok Stacji Morskiej im. Profesora Skóry Uniwersytetu Gdańskiego w Helu. Może Pani odpowiedzieć na czym polegała Pani praca?

Tak – odbyłam wolontariat w Stacji Morskiej im. Profesora Skóry Uniwersytetu Gdańskiego w Helu na turnusie rehabilitacyjnym. Praca w fokarium była podzielona na zmiany i każdego dnia system jest taki sam. Zaczynając od rozmrażania ryb, przygotowywaniu posiłków dla fok, asystowaniu przy opiece nad nimi po utrzymywanie porządku na terenie fokarium, czyli na basenie hodowlanym jak i rehabilitacyjnym.

Czy trzeba ukończyć jakiś konkretny kierunek, aby móc pracować z fokami?

Praca wolontariusza nie wymaga zawodowego wykształcenia w tym kierunku. Wystarczą chęci i pozytywne nastawienie. Żeby pracować w Stacji Morskiej nie trzeba być oceanografem lub weterynarzem, można być po dowolnym kierunku przyrodniczym.

Co Panią najbardziej zaskoczyło w pracy z fokami?

Jadąc na wolontariat nie miałam żadnej większej wiedzy ani oczekiwań. Zaskoczyło mnie to jakie wydają dźwięki, coś pomiędzy płaczącymi dziećmi a marcującymi się kotami. Zaskoczyło mnie również to, że na lądzie są niezdarne a w wodzie radzą sobie doskonale.


Ile trwał wolontariat?

Mój trwał 17 dni. Z reguły wolontariat trwa najkrócej 2 tygodnie, ale można być dłużej – nie zależy to tylko i wyłącznie od wolontariusza.

Czy po tym czasie zwierzęta Panią rozpoznawały, okazywały jakieś emocje?

Niestety nie, foki nie rozpoznawały mnie ani innych wolontariuszy. Należy pamiętać, że to dzikie stworzenia i takie muszą pozostać. Foki docelowo mają trafić na wolność, czyli do swojego naturalnego środowiska. Dlatego kontakt z człowiekiem musi być ograniczony do minimum. Również przy karmieniu, podaje się ryby tak aby nie kojarzyły człowieka z pokarmem.

Jak wygląda karmienie fok?

Foki żywią się śledziami. Foki karmione mogą być nawet 5 razy dziennie, jeśli tego wymaga ich stan. Trzy razy były karmione podczas okresu końcowego rehabilitacji, czego byłam świadkiem. Posiłki są przygotowywane wedle listy, którą opracowuje opiekun zwierzęcia. Każda foka dostaje ilości odmierzone wcześniej na wadze. Zależy to od stanu zdrowia, apetytu, przybierania na wadze i określenia samopoczucia zwierzęcia.

Ile średnio zjada taka foka dziennie?

To kwestia foki. Jedna może w ciągu dnia zjeść 12 kg a druga 6. To ustalają opiekunowie.

Na filmach można zauważyć, że foki to wesołe stworzenia, czy była Pani świadkiem ich zabawy?

Foki to bardzo interesujące zwierzęta. Niekiedy ich zachowanie może śmieszyć i bawić. Nie zauważyłam jednak zabawy między osobnikami. Czasami dochodzi między nimi do starć.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze trendy w żywieniu psów i kotów – rozmowa z dr Danielle Bernal z Wellness Pet (artykuł sponsorowany, zdjęcia)

Jak rozpoznać, że wybrana przez nas karma jest optymalna dla naszego psa lub kota? Dlaczego dieta jest kluczowa w kontekście zdrowia i długości życia naszych pupili? Przeczytaj rozmowę Dagmary Lisieckiej z dr Danielle Bernal – lekarzem weterynarii, globalnym dyrektorem ds. żywienia weterynaryjnego w firmie Wellness Pet.

czytaj

Czym jest hobby horsing? Rozmowa z Moniką Dachowską, autorką ksiażki „Hobby horse”

Na czym polega hobby horsing? Czy jest to sport dla każdego dziecka? Dlaczego warto trenować hobby horsing? Przeczytaj rozmowę z Moniką Dachowską, dziennikarką i marketerką, autorką książki „Hobby horse”.

czytaj

II Zawody Treningowe Agility Hazy Hills – o pęto swojskiej (patronat medialny Pets World)

Na czym polega agility? Czy każdy pies może trenować tę dyscyplinę? Kiedy odbędą się II Zawody Treningowe Agility Hazy Hills – o pęto swojskiej? Przeczytaj rozmowę z Faustyną Maciejewską z HazyHills – centrum sportów kynologicznych.

czytaj

Nie zostawiaj zwierzaka w kwaterze. Zabierz go ze sobą na seans  – rozmowa z Patrycją Blindow z kina „Żeglarz” w Jastarni

Jego historia liczy ponad 80 lat. Obecnie jest ostatnim czynnym kinem na Półwyspie Helskim, do którego oprócz ludzi, regularnie wpadają Bodo, Frelka, Wafel, Kokos czy Nadzia. Poznajcie legendarne, studyjne kino „Żeglarz” w Jastarni, czyli kolejne miejsce przyjazne zwierzętom, o którym porozmawialiśmy z jedną z jego opiekunek, Patrycją Blindow.

czytaj

  • ZDROWY PUPIL

  • Zobacz bezpłatne poradniki dotyczące pielęgnacji i żywienia małych zwierząt domowych. Więcej materiałów w dziale Pobierz