Alergie kontaktowe u psów

Wiosna to czas kiedy na porządku dziennym są wszelkiego rodzaju problemy skórne u zwierząt. Ta sama rutyna, spacer w to samo miejsce co zawsze, a jednak pies zaczyna się intensywnie drapać, wylizywać łapy czy wygryzać boki. Nie ma gorączki. Nie ma apatii. Jest tylko skóra, która przestaje być spokojna.
AUTOR: Natalia Młodnicka

Czas czytania: 5 min

CZYM JEST ALERGIA KONTAKTOWA U PSA

Alergia kontaktowa nie pojawia się w sposób spektakularny. Nie ma nagłego dramatycznego kryzysu. Ona rozwija się spokojnie i powoli – w odpowiedzi na coś, co dla większości zwierząt pozostaje neutralne. Dla wrażliwego organizmu staje się jednak sygnałem alarmowym.
Skóra psa nie jest bierną powłoką oddzielającą go od świata. To aktywny narząd immunologiczny, który nieustannie analizuje środowisko. Chroni przed bakteriami, wirusami, pasożytami, substancjami chemicznymi. U większości psów ta bariera działa sprawnie. U niektórych – jest bardziej przepuszczalna, bardziej czujna, bardziej reaktywna.

Alergia kontaktowa jest nadmierną reakcją układu odpornościowego na czynnik, który w standardowych warunkach w ogóle nie powinien wywoływać stanu zapalnego. Kluczowe jest słowo „kontaktowa”. Problem pojawia się tam, gdzie skóra styka się z alergenem. Nie przez żołądek. Nie przez drogi oddechowe. Bezpośrednio. Dlatego właśnie zmiany skórne występują zazwyczaj w miejscach takich jak łapy, przestrzeń międzypalcowa, brzuch, pachwiny czy łapy zwierzęcia. Są to miejsca, w których sierść jest o wiele rzadsza, a kontakt z podłożem intensywny.


PRZYCZYNY I OBJAWY ALERGII KONTAKTOWEJ

Najczęściej do alergii kontaktowej dochodzi z powodu spaceru odbywającego się w miejscu występowania czynników będących alergenem. Trawa, chwasty, świeżo skoszona łąka, wilgotne podłoże. Rośliny, które dla jednego psa są tylko zapachem, dla innego stają się realnym problemem. Wiosną i latem problem nasila się naturalnie – ekspozycja jest większa, kontakt dłuższy, wilgotność sprzyja przenikaniu substancji przez naskórek.

Pamiętajmy jednak o tym, że nie tylko rośliny bywają powodem alergii u zwierząt domowych. Reakcję mogą wywołać detergenty, środki do mycia podłóg, płyny do prania legowisk, a nawet nowa obroża wykonana z syntetycznego materiału. Czasem problem zaczyna się po wizycie w miejscu dezynfekowanym silnymi środkami chemicznymi. Innym razem po zmianie proszku do prania.

Paradoksem alergii kontaktowej jest jej pozorna banalność. Objawy często są interpretowane jako „zwykłe podrażnienie”. Lekki rumień. Niewielkie grudki. Pies drapie się częściej, ale nie dramatycznie. Mija dzień, dwa – poprawy nie ma. Pojawia się świąd, który nakręca spiralę. Drapanie uszkadza naskórek, a uszkodzony naskórek staje się jeszcze bardziej przepuszczalny. Wtórnie dołącza się infekcja bakteryjna lub drożdżakowa. I to jest właśnie ten moment kiedy sytuacja przestaje być subtelna i delikatna. Skóra czerwienieje wyraźniej. Pojawia się wysięk. Sierść w miejscach podrażnienia zaczyna się przerzedzać. Pies liże łapy kompulsyjnie, często do tego stopnia, że wilgoć utrzymuje stan zapalny.

W odróżnieniu od atopowego zapalenia skóry, które ma podłoże ogólnoustrojowe i zwykle obejmuje szersze obszary ciała, alergia kontaktowa bywa bardziej lokalna i powtarzalna. Objawy nasilają się po konkretnych spacerach, w określonych miejscach, po kontakcie z konkretną powierzchnią. To jeden z kluczowych tropów diagnostycznych.


DIAGNOSTYKA, LECZENIE I PROFILAKTYKA

Jeśli natomiast chodzi o samą diagnostykę problemu, nie istnieje jedno konkretne badanie, które pozwala na stwierdzenie występowania alergii kontaktowej. Diagnoza opiera się na wywiadzie, obserwacji wzorca zmian oraz – co najważniejsze – eliminacji potencjalnego alergenu. Jeśli po ograniczeniu kontaktu z podejrzaną substancją objawy ustępują, mamy odpowiedź. W praktyce oznacza to dla opiekuna zwierzęcia wykonywanie niemal detektywistycznej pracy. Zmiana trasy spacerów. Płukanie łap po powrocie do domu. Pranie legowiska w hipoalergicznym środku. Rezygnacja z nowych akcesoriów. I najważniejsze – uważność. Nie chodzi o samą sterylność, ale o obserwację pewnego rodzaju zależności.

Podstawą terapii alergii kontaktowej jest odbudowa i ochrona bariery skórnej. Podrażniony naskórek potrzebuje czasu oraz delikatnego traktowania. Zbyt częste kąpiele i stosowanie silnych szamponów mogą nasilać problem, zamiast go rozwiązywać. Znacznie lepszym rozwiązaniem są preparaty dermatologiczne dobrane do potrzeb skóry – wspierające warstwę lipidową i łagodzące stan zapalny.

Czasami, zwłaszcza gdy świąd jest intensywny, konieczne bywa krótkotrwałe leczenie przeciwzapalne. Pozwala ono przerwać błędne koło drapania i uszkadzania naskórka. Trzeba jednak pamiętać, że samo łagodzenie objawów nie wystarczy. Jeśli czynnik drażniący nadal jest obecny w otoczeniu, problem będzie powracał.

Niektóre rasy, zwłaszcza predysponowane do problemów dermatologicznych, jak West Highland White Terrier czy Buldog francuski, reagują częściej i intensywniej. Nie oznacza to jednak, że inne psy są całkowicie bezpieczne. Każdy osobnik z osłabioną barierą skórną może rozwinąć nadwrażliwość.

Jeśli mówimy o profilaktyce – nie polega ona na izolowaniu psa od świata. Chodzi raczej o rozsądną redukcję znanych czynników drażniących. Spłukiwanie łap wodą po spacerze, stosowanie łagodnych środków piorących, unikanie silnie perfumowanych preparatów czyszczących i regularne oglądanie skóry w miejscach najbardziej narażonych na podrażnienia to proste, ale skuteczne działania.

Najważniejsze jest zrozumienie, że świąd nie jest „złym zachowaniem”. To sygnał dyskomfortu. Pies nie drapie się z nudów – reaguje na realne podrażnienie. Kiedy więc pojawia się uporczywe lizanie łap czy brzucha, warto szukać przyczyny, zamiast jedynie tłumić objawy.

Zdrowa skóra to coś więcej niż estetyka. To komfort snu, spokój i równowaga emocjonalna. Zwierzę wolne od świądu jest mniej pobudzone i lepiej funkcjonuje na co dzień. Alergia kontaktowa nie musi oznaczać przewlekłego problemu – jeśli alergen zostanie zidentyfikowany i wyeliminowany, objawy często ustępują całkowicie

Wybrane dla Ciebie

Jak usunąć plamy z moczu?

Wszyscy kochamy zwierzęta. Pozwalamy spać im w naszych łóżkach, zabieramy je na wakacje, towarzyszą nam w pracy, często urywamy się z pracy, żeby pojechać do weterynarza. Jednym słowem – układamy nasze życie tak, aby zapewnić najlepszy komfort naszym czworonogom. Czasami jednak borykamy się z problemem. Żółte plamy moczu, to utrapienie wielu opiekunów zwierząt towarzyszących

czytaj

Bezpieczeństwo przede wszystkim! Jak zabezpieczyć dom i ogród?

Posiadając pupila trzeba dbać o jego bezpieczeństwo. Nie oznacza to jedynie zapewnienie zwierzęciu pożywienia i picia oraz regularnych wizyt u weterynarza. Bezpieczeństwo to także dbanie o przestrzeń zarówno tę wewnątrz jak i na zewnątrz. Tylko takie postępowanie uchroni naszych cennych przyjaciół od wypadków powodujących utratę zdrowia, a nawet życia.

czytaj

Gubienie sierści – wiosna!

Nadejście wiosny oznacza dla psiego organizmu szereg hormonalnych zmian. Zanim my poczujemy pierwsze ciepło na twarzy, ciało psa już wie, że zbliża się nowy sezon. Dla opiekunów to zwykle uciążliwy okres w roku ponieważ oznacza on linienie. Kłęby włosa w kątach, sierść unosząca się w powietrzu. Jednak to, co bywa traktowane jako uciążliwość porządkowa, w rzeczywistości jest precyzyjnie zaprogramowanym procesem biologicznym.

czytaj

Czy pies i kot mogą spożywać drożdże?

W diecie psów i kotów może się znaleźć wiele suplementów, które są cennymi źródłami witamin i składników mineralnych. Czy wśród nich jest również miejsce dla drożdży?

czytaj

  • ZDROWY PUPIL

  • Zobacz bezpłatne poradniki dotyczące pielęgnacji i żywienia małych zwierząt domowych. Więcej materiałów w dziale Pobierz