Jak kot stał się ikoną? O kotach w kulturze
Czas czytania: 6 min
KOCI BOHATEROWIE Z LUDZKIMI CECHAMI
Z tego powodu, koci bohaterowie są niezwykle zróżnicowani i uosabiają czasem skrajnie przeciwne cechy. Łączy je jedna znacząca kwestia. Jest ona wspólna dla większości przedstawień zwierzęcych w kulturze — koci bohaterowie nie do końca są kotami, tylko wcieleniem ludzkich cech i wad. Badacze opisują taki zabieg jako nadanie funkcji symbolicznej lub antropomorfizację zwierząt. Za tymi trudnymi określeniami kryją się znany nam z lekcji języka polskiego zabieg uosobienia. Jak pewnie pamiętasz, polega on na nadaniu cech ludzkich innym zwierzętom.
BEHEMOT JAKO UOSOBIENIE LUDZKICH PRZYWAR
Świetnie to zjawisko ilustruje kot Behemot z „Mistrza i Małgorzaty” rosyjskiego pisarza Michaiła Bułhakowa. Czarny kocur jest uosobieniem rozpustnego mężczyzny, którego zainteresowania to wódka, szachy i broń. Jego ludzką naturę zdradza oczywiście możliwość metamorfozy w człowieka, ale także dwunożny chód i zdolność do mowy, pozwalająca mu rzucać sarkastyczne docinki. Już w imieniu kryje się motyw przemiany, ponieważ nawiązuje do figury Behemota opisanego w Księdze Hioba. Niestety nie jest kotem a połączeniem hipopotama ze słoniem, a jego imię to liczba mnoga od słowa „potwór”.

Z CZEGO WYNIKA FENOMEN GARFIELDA?
Mówiąc o kultowych kotach, nie można zapomnieć o Garfieldzie. Bohater komiksu doczekał się wielu ekranizacji filmowych i animowanych. Rudy kocur jest leniwy i łakomy na lasagne, co odbija się na jego masie ciała. W oryginalnym komiksie kot nie potrafi mówić, a w dymkach pojawiają się jedynie jego myśli.
W filmowych i serialowych adaptacjach Garfield potrafi mówić, a rzucane przez niego komentarze są niezwykle trafne i zabawne. Jego imię na zawsze zapisało się w naszych głowach. Używamy go niemal jak synonimu dużego, rudego kota. Nie sposób przejść obok takiego zwierzęcia i nie pomyśleć, że pewnie chętnie zjadłby lasagne. Co ciekawe Garfield uosabia lenistwo i obżarstwo, czyli cechy, które są społecznie potępiane, a mimo to jest postacią sympatyczną i powszechnie lubianą.
KONTROWERSYJNA ZABAWKA Z KRAJU KWITNĄCEJ WIŚNI
Ciekawym przypadkiem jest również Hello Kitty. Kocia ikona powstała jako twarz linii zabawek japońskiej spółki Sanrio. Jak to z zabawkami bywa, najlepszym sposobem na ich promocję jest wypuszczenie produkcji telewizyjnej, by zapewnić sprzedawanej postaci większą rozpoznawalność. W serii animowanej kotka wciela się w postaci z innych popularnych bajek takich jak Kopciuszek czy Królewna Śnieżka.
O ile samo anime przekazuje wartości uniwersalne większości produkcji dla dzieci, takie jak przyjaźń, czy uczciwość, o tyle najbardziej interesujące interpretacje pochodzą od odbiorców. Twórcy zapewne nigdy nie przewidzieli, że widzowie posuną się do analizy tej postaci jako uosobienia diabła. Społeczeństwo zaczęło posądzać zabawki ze słodką Hello Kitty, o bycie wykorzystywanym do rytuałów okultystycznych. Nawet polscy księża wypowiadali się podejrzliwie wobec tej postaci. Zapewne nigdy nie dowiemy się, czy Hello Kitty rzeczywiście jest wysłannikiem diabła, ale z tej historii możemy wyciągnąć wniosek. Postacie zwierzęce w kulturze prędzej uznane zostaną za demona aniżeli za reprezentację gatunku, do którego przynależą.

KOCI BOHATEROWIE ZNAD WISŁY
W naszej polskiej kulturze też nie brakuje kultowych kocich bohaterów. Przykładem jest duet Filemon i Bonifacy z serii bajek o ich przygodach. Ta para jest idealnym przykładem, że da się ukazać zwierzęta w sposób realistyczny, zachowując umiarkowany poziom ludzkich cech w każdym z nich.
Filemon to mały, biały kociak, który jest ciekawy świata i pokazuje swoją naiwną, niewinną naturę. Po drugiej stronie mamy czarnego, dojrzałego Bonifacego. Starszy kot spędza większość czasu, wylegując się na piecu. Zapewne każdy opiekun kotów z taką różnicą wieku przyzna, że jest to wiarygodny obraz prawdziwego kociego duetu. Jak pokazuje przykład z naszego polskiego podwórka, da się ukazać zwierzęta z zachowaniem ich naturalnego charakteru, nie tracąc humorystycznych scen i zainteresowania widzów.
PODSUMOWANIE
Wykorzystanie zwierząt do ukazania ludzkich cech ma sens, ponieważ pozwala je karykaturalnie uwypuklić. Jednocześnie nie powielając przy tym stereotypów łączących cechy z konkretnym wyglądem. Niestety efektem tego jest niewielka liczba reprezentacji zwierząt grających rolę samych siebie, czyli pokazujących jak zaskakująco różne i ciekawe są poszczególne gatunki. Przekłada się to na nasze postrzeganie ich w życiu codziennym, kiedy nierzadko przypisujemy naszym domowym pupilom, a także dzikim zwierzętom ludzkie intencje czy emocje.
Nie jest to do końca zły efekt, gdyż pozwala nam patrzeć na nie z większym zrozumieniem i empatią. Jednak niestety ma to też ciemną stronę. Zapominając o odrębności danego gatunku, łatwo pominąć fakt, że ma ona odrębne potrzeby i wymagania. Może przyszedł czas by w naszą kulturę włączyć przedstawienia zwierzęce, w celu ukazania ich własnego zachowania i charakteru.
Jak pokazuje przykład Filemona i Bonifacego, koci bohaterowie wiodą niezwykle bogate, zróżnicowane i zaskakujące życie. Mimo że koty są niezaprzeczalnie bardzo zdolnymi aktorami i radzą sobie ze wcieleniem w każdą rolę, postarajmy się docenić kociaki, za to jakie są, a nie za to, co potrafią uosabiać. Niech dzisiejszy Dzień Kota stanie się Dniem Kota, a nie ludzkiej osobowości ukrytej w futrzastym ciele.
TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE
Czy kota nigdy nie wolno kąpać?
5 ciekawostek o rasie kotów devon rex
Jakie prawa mam do pupila po rozwodzie?
Zatrucia lekami przeciwbólowymi u psów i kotów
Sztuczki, których bez problemu nauczy się Twój kot
Humanizacja zwierząt. Tak, ale w granicach rozsądku
Wybrane dla Ciebie
Króliki a upały – jak chronić pupila latem?
Lato to trudny okres nie tylko dla ludzi, ale również dla zwierząt. Wysokie temperatury są szczególnie niebezpieczne dla królików, które bardzo źle znoszą upały. Wielu opiekunów nie zdaje sobie sprawy, że przegrzanie organizmu u królika może pojawić się szybko i stanowić realne zagrożenie życia. W naturze króliki chronią się przed gorącem
w chłodnych norach pod ziemią. W mieszkaniu czy na balkonie nie mają takiej możliwości, dlatego odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo spoczywa na człowieku.
Warto pamiętać, że królik nie chłodzi organizmu tak skutecznie jak pies. Nie dyszy intensywnie, nie poci się przez skórę i dużo gorzej radzi sobie z oddawaniem nadmiaru ciepła. Szczególnie niebezpieczne są temperatury powyżej 25 stopni Celsjusza, a przy 30 stopniach ryzyko udaru cieplnego znacząco wzrasta.
Czy królik może być sam w domu podczas urlopu? Opieka podczas wyjazdów.
Wielu opiekunów królików zadaje sobie to samo pytanie przed wyjazdem na urlop, weekend czy święta: „Czy mogę zostawić królika samego w domu?”. Odpowiedź jest prosta — królik nie powinien zostawać bez opieki na dłużej. To zwierzę delikatne, wrażliwe i wymagające codziennej kontroli. Nawet jeśli ma zapas jedzenia i wody, kilka dni samotności może skończyć się bardzo źle.
W przeciwieństwie do popularnych mitów królik nie jest „bezobsługowym” zwierzęciem zamkniętym w klatce. Potrzebuje regularnego kontaktu, obserwacji i szybkiej reakcji człowieka w razie problemów zdrowotnych. A u królików problemy potrafią rozwijać się błyskawicznie.
7 rzeczy, których nie wiedziałeś o jeżach pigmejskich
Czy wiesz, że Afrykański jeż pigmejski, którego możemy spotkać w naszych domach jest krzyżówką dwóch różnych gatunków?
Osobniki, określane tym mianem w domowych hodowlach, powstały z połączenia afrojeża algierskiego (Atelerix algirus) i afrojeża białobrzuchego (Atelerix albiventris). Dzięki skrzyżowaniu tych dwóch różnych gatunków, uzyskano kilkadziesiąt różnych form barwnych. Niektóre z nich to: salt & peper, dark grey, grey, chocolate, cinnamon, champagne, platinum, silver charcoal white, brown white, black – eyed cinnicot white czy albino. Im bardziej wymyślna i rzadka odmiana tym cena za konkretnego osobnika jest wyższa. Standardowo zaczyna się ona od 400, 500zł.
Sygnały stresu – co komunikuje nam nasz pies
Zauważasz u swojego czworonoga pewne zachowania. Pies ziewa, a ty myślisz, że jest zmęczony? A może słodko oblizuje swój nos, a Ty nie widzisz w tym nic złego? Po czym więc poznać, że nasz pies czuje się niekomfortowo? Skąd wiemy, że się boi?
czytaj






