Rozmowa z Jagodą Matejczuk i Agnieszką Giemzą z Woof Flyball Team Wrocław (zdjęcia)
Czas czytania: 10 min
JAKA JEST ROLA TRENERA FLYBALL?
Cześć, dziewczyny. Powiedzcie nam kilka słów o sobie i czym konkretnie zajmujecie się w klubie.
Jagoda: Cześć, nazywam się Jagoda Matejczuk. W klubie głównie odpowiadam za treningi psów czyli planowanie spotkań treningowych drużyny, dopasowaniem ćwiczeń pod potrzeby każdego psa i jego przygotowaniem do zawodów.
Agnieszka: Nazywam się Agnieszka Giemza. Jagoda już powiedziała, jakie obowiązki ma trener, więc nie będę się powtarzać. Dodam, że dzielimy się obowiązkami na treningu. Przeważnie wygląda to tak, że pracujemy równolegle z różnymi psami na dwóch torach.

JAK DŁUGO ISTNIEJE WOOF FLYBALL TEAM?
Na wstępie warto też przybliżyć sam klub. Od kiedy działa WOOF Flyball Team? Ilu zawodników trenuje w klubie? Nie możemy też pominąć Waszych sukcesów, bo zdecydowanie macie się, czym pochwalić.
Jagoda: WOOF jako klub istnieje od około 2005 roku. Jesteśmy jedyną drużyną, która działa tak długo.
Agnieszka: Jesteśmy jednym z największych klubów w Polsce. Mamy w swoim składzie 22 osoby i 27 psów. Dzięki takiej liczbie czworonogów możemy wystawiać na zawody 3 drużyny.
Jagoda: Nasze najważniejsze osiągnięcia to Mistrzostwo Polski 2006 i 2007 oraz Vice Mistrzostwo i II Vice Mistrzostwo Polski 2022.
Agnieszka: Na arenie międzynarodowej możemy pochwalić się II miejscem w Dywizji 7. na Mistrzostwach Europy w 2018 roku, a w zeszłorocznych Mistrzostwach Europy na Węgrzech (2023) wygraliśmy dywizję 3.
NA CZYM POLEGA FLYBALL?
Krótkie podsumowanie najważniejszych sukcesów WOOF Flyball Team znajdziecie też na profilach klubu na Instagramie i Facebooku. Wystarczy wpisać „WOOF Flyball Team”. Zachęcamy do obserwowania. Zajrzycie też na nasze profile w mediach społecznościowych, gdzie w różnych formatach przybliżamy Wam fascynujący świat zwierząt oraz relacjonujemy najważniejsze działania Fundacji Pets World. Przejdźmy do sedna dzisiejszego odcinka. Wyjaśnijmy, czym jest flyball. Załóżmy, że nasi czytelnicy spotykają się z tą nazwę po raz pierwszy.
Jagoda: Flyball można porównać do sztafety przez płotki. W drużynie są 4 psy, każdy z nich musi przeskoczyć przez 4 przeszkody, pobrać piłkę ze specjalnej maszyny i wrócić z nią do właściciela.
Agnieszka: Flyball to wyścigi psich sztafet. W jednym czasie na torach ścigają się równoległe 2 drużyny. Wygrywa ta, która najszybciej i bezbłędnie ukończy bieg.
Jagoda: Czasem o wygranej decydują setne sekundy dlatego to taki ekscytujący sport. Wszystko dzieje się szybko i dynamicznie!
Agnieszka: To przede wszystkim także współpraca wszystkich zawodników w drużynie oraz emocje, które bardzo często „targają” zawodnikami. Razem cieszymy się z wygranych i przeżywamy porażki. Motywujemy się nawzajem, a psy kochają się ścigać i czują, że człowiekowi także się to podoba.

JAK PRZEBIEGA TRENING FLYBALL?
Świetnie, wiemy już znacznie więcej. Przybliżmy, jak przebiega trening? Jak długo trwają takie zajęcia?
Jagoda: Po kolei uczymy psa elementów – pokonywania przeszkód, wykonywania odbicia od maszyny, mijania się z psami i aportu. Duże znaczenie ma też sama zabawa z psem. To dzięki niej budujemy motywację u psa i tworzymy z nim relację.
Czas poświęcony na treningi zależy od sezonu. Od wiosny do jesieni mamy intensywniejsze treningi, bo przygotowujemy się do zawodów.
Agnieszka: Chciałam jeszcze dodać, że trening flyballa to nie tylko szkolenie psów, ale również ich przewodników, np. jak trzymać odpowiednio psa, w którym momencie go puścić i z którego metra.
ILE MAMY KLUBÓW FLYBALL W POLSCE?
Jak widać, nie jest to taka prosta sprawa. Mamy co najmniej kilka lub nawet kilkanaście czynników, które decydują o sukcesie drużyny podczas zawodów. Cały czas poznajemy tę ciekawą dyscyplinę, jaką jest flyball. Opuśćmy na chwilę Wrocław. W których miastach i miejscowościach w Polsce znajdują się inne flyballowe ośrodki?
Agnieszka: W Polsce mamy 15 działających klubów flyballowych.
Jagoda: W Krakowie, w Gdańsku, Opolu, Szczecinie, Olsztynie i można by dalej wymieniać. Niektóre miasta mają nawet po 2 kluby, np. Warszawa, a w Poznaniu i okolicach działają 3.
Agnieszka: Odsyłam tu do strony internetowej Związku Sportu Flyball flyballpolska.org, gdzie można sprawdzić, w jakim mieście działają kluby flyballowe.
WIELKIE ŚCIGANIE POD WROCŁAWIEM
16 województw i 15 czynnych klubów flyball. To chyba całkiem przyzwoita statystyka. W drugiej połowie kwietnia, konkretnie w dniach 20-21 kwietnia pod Wrocławiem odbędą się ogólnopolskie zawody Wielka WOOFowska. WOOF Flyball Team jest organizatorem tego turnieju. Ile drużyn wystartuje w zawodach? Dobra wiadomość jest taka, że wstęp dla kibiców będzie bezpłatny, prawda?
Agnieszka: Tak, 20 i 21 kwietnia w miejscowości Malin pod Wrocławiem odbędą się ogólnopolskie zawody flyballowe Wielka WOOFowska organizowane przez nasz klub.
Jagoda: W wydarzeniu weźmie udział 25 drużyn z 15 klubów. Jest to rekord liczby zgłoszonych drużyn na zawody w Polsce. Wstęp jest wolny. Każdy może przyjść i kibicować. Do czego zachęcamy. Oprócz samych zawodów będzie też okazja do zakupów dla swojego pupila. Część sponsorów zawodów pojawi się z własnym stoiskiem.
Agnieszka: Po więcej szczegółów zapraszamy na stronę facebookową wydarzenia.

Wiemy, gdzie i kiedy odbędzie się organizowana przez Was Wielka WOOFowska. Przyjmijmy, że potrzebujemy jeszcze więcej szczegółów. Dlatego na zakończenie rozmowy powiedzmy, gdzie możemy Was znaleźć.
Jagoda: Jesteśmy na Facebooku jako WOOF Flyball Team i na Instagramie pod taką samą nazwą.
Jagoda i Agnieszka: Dziękujemy za rozmowę.
Dodajmy, że Partnerzy Fundacji Pets World, to jest Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Hobby Piotr Matuszewski oraz Family First i Trixie Polska są jednymi ze sponsorów kwietniowych zawodów flyball pod Wrocławiem. Najlepsze drużyny otrzymają między innymi karmy i gadżety od wyżej wymienionych sponsorów. Organizatorom turnieju życzymy dobrej pogody i udanych zawodów, a Wam drodzy czytelnicy, przyjemnego kibicowania i wielu sportowych emocji!
Rozmawiał Jarek Brzeski.
Fot. Materiały nadesłane przez WOOF Flyball Team, organizatora Wielkiej WOOFowskiej 2024.

















TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE
Dlaczego psy nie mają zawałów?
Zmęczony pies, to szczęśliwy pies
Rower? A może wspólne bieganie?
Psie zaprzęgi – sport nie tylko na zimę
Za dużo ciałka do kochania. Czy Twój pies waży za dużo?
Zawody dog dancing, czyli jak profesjonalnie tańczyć z psem
Psi sportowcy, czyli które rasy sprawdzają się w psich dyscyplinach
Wybrane dla Ciebie
Króliki a upały – jak chronić pupila latem?
Lato to trudny okres nie tylko dla ludzi, ale również dla zwierząt. Wysokie temperatury są szczególnie niebezpieczne dla królików, które bardzo źle znoszą upały. Wielu opiekunów nie zdaje sobie sprawy, że przegrzanie organizmu u królika może pojawić się szybko i stanowić realne zagrożenie życia. W naturze króliki chronią się przed gorącem
w chłodnych norach pod ziemią. W mieszkaniu czy na balkonie nie mają takiej możliwości, dlatego odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo spoczywa na człowieku.
Warto pamiętać, że królik nie chłodzi organizmu tak skutecznie jak pies. Nie dyszy intensywnie, nie poci się przez skórę i dużo gorzej radzi sobie z oddawaniem nadmiaru ciepła. Szczególnie niebezpieczne są temperatury powyżej 25 stopni Celsjusza, a przy 30 stopniach ryzyko udaru cieplnego znacząco wzrasta.
Czy królik może być sam w domu podczas urlopu? Opieka podczas wyjazdów.
Wielu opiekunów królików zadaje sobie to samo pytanie przed wyjazdem na urlop, weekend czy święta: „Czy mogę zostawić królika samego w domu?”. Odpowiedź jest prosta — królik nie powinien zostawać bez opieki na dłużej. To zwierzę delikatne, wrażliwe i wymagające codziennej kontroli. Nawet jeśli ma zapas jedzenia i wody, kilka dni samotności może skończyć się bardzo źle.
W przeciwieństwie do popularnych mitów królik nie jest „bezobsługowym” zwierzęciem zamkniętym w klatce. Potrzebuje regularnego kontaktu, obserwacji i szybkiej reakcji człowieka w razie problemów zdrowotnych. A u królików problemy potrafią rozwijać się błyskawicznie.
7 rzeczy, których nie wiedziałeś o jeżach pigmejskich
Czy wiesz, że Afrykański jeż pigmejski, którego możemy spotkać w naszych domach jest krzyżówką dwóch różnych gatunków?
Osobniki, określane tym mianem w domowych hodowlach, powstały z połączenia afrojeża algierskiego (Atelerix algirus) i afrojeża białobrzuchego (Atelerix albiventris). Dzięki skrzyżowaniu tych dwóch różnych gatunków, uzyskano kilkadziesiąt różnych form barwnych. Niektóre z nich to: salt & peper, dark grey, grey, chocolate, cinnamon, champagne, platinum, silver charcoal white, brown white, black – eyed cinnicot white czy albino. Im bardziej wymyślna i rzadka odmiana tym cena za konkretnego osobnika jest wyższa. Standardowo zaczyna się ona od 400, 500zł.
Sygnały stresu – co komunikuje nam nasz pies
Zauważasz u swojego czworonoga pewne zachowania. Pies ziewa, a ty myślisz, że jest zmęczony? A może słodko oblizuje swój nos, a Ty nie widzisz w tym nic złego? Po czym więc poznać, że nasz pies czuje się niekomfortowo? Skąd wiemy, że się boi?
czytaj






